Incydent na kolei. Zostało 150 metrów
Na stacji w Piotrkowie Trybunalskim pociąg z Wrocławia do Warszawy wjechał na tor zajęty przez drezynę sieciową. Maszynista wyhamował w ostatniej chwili.
Na stacji PKP w Piotrkowie Trybunalskim doszło do groźnego incydentu. Jak informuje RMF FM, pociąg pasażerski relacji Wrocław Główny – Warszawa Wschodnia znalazł się na torze, na którym była już drezyna sieciowa. Do zderzenia pojazdów na szczęście nie doszło, nikt nie odniósł obrażeń.
Atak zimy w Warszawie. Kierowcy reagują: Sorry, taki mamy klimat
Incydent na kolei. Komisja wyjaśni przyczyny zdarzenia
Jak przekazała RMF FM Katarzyna Michalska z Zespołu Prasowego PKP PLK, maszynista zatrzymał skład ok. 150 metrów przed drezyną. Po zabezpieczeniu miejsca drezynę przestawiono na sąsiedni tor, a pociąg kontynuował podróż. PKP PLK zapowiedziały prace komisji i wyjaśnienie okoliczności tego zdarzenia.
Według wstępnych ustaleń doszło do błędu - ktoś pozostawił drezynę nie na tym torze, na którym powinna stać.
W ostatnim czasie doszło do kilku niebezpiecznych incydentów na kolei.
Dywersja na torach
W niedzielę wieczorem 16 listopada 2025 roku, około godz. 21, na linii kolejowej nr 7 Warszawa - Lublin, w rejonie Puław (woj. lubelskie) doszło do nagłego zatrzymania pociągu osobowego relacji Świnoujście - Rzeszów, którym podróżowało 475 pasażerów. Nikt nie odniósł obrażeń, a wstępne ustalenia policji wskazały na wybicie szyb w jednym z wagonów, najprawdopodobniej spowodowane uszkodzeniem sieci trakcyjnej.
Informację o incydencie potwierdzili policjanci z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie w komunikacie na platformie X. Służby podkreśliły, że na miejscu działają pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Puławach, wraz z funkcjonariuszami CBŚP i Delegatury ABW w Lublinie. PKP PLK również potwierdziła wykrycie podejrzanego elementu przy torze w rejonie Puławy Azoty-Zarzeka, powiązanego z wcześniejszą kradzieżą kabli.
Wcześniej w niedzielę, około godz. 7:30, na tym samym odcinku linii nr 7, w rejonie Życzyna (powiat garwoliński, niedaleko stacji PKP Mika), maszynista pociągu towarowego relacji Dęblin - Warszawa zauważył poważne uszkodzenie toru. Zaalarmował, że w torach jest ubytek szyny o długości około 100 cm. Pociąg zatrzymał się w porę, unikając katastrofy, a pasażerowie i załoga zostali ewakuowani. Śledczy potwierdzili w tym przypadku dywersję z udziałem obcokrajowców działających na zlecenie Rosji.
Źródło: RMF24/PAP