Ile jest warta marka "Nowrocky"? Eksperci podali pierwsze kwoty
Eksperci branży marketingowej, z którymi rozmawiała Wirtualna Polska, przedstawili pierwsze szacunki dotyczące wyceny marki "Nowrocky". Brand, który kojarzony jest z prezydentem Karolem Nawrockim, obejmuje linię ubrań i gadżetów. Rozmówcy podkreślają, że potencjalny sukces biznesowy projektu i jego wartość są silnie uzależnione od popularności oraz poziomu poparcia społecznego dla głowy państwa.
Podobnie jak przed laty skoczek Adam Małysz, który startował ubrany w logotypy marek takich jak Red Bull czy Milka, prezydent Nawrocki pojawił się na zimowych igrzyskach olimpijskich w Mediolanie, eksponując logo "Nowrocky". Wokół brandu, który ostatnio częściej pojawia się w przestrzeni publicznej, narasta dyskusja nie tylko o jego potencjale rynkowym.
Rozmówca WP zauważa, że urzędujący politycy zyskują szczególny rodzaj promocji, ponieważ media rutynowo rejestrują i powielają ich wizerunek. - Urząd prezydencki zapewnia stałą obecność w mediach, a emocje napędzają zakupy. Mechanizm znany z USA, Trump to licencje, projekty cyfrowe i stałe spory o konflikty interesów. Problem w tym, że po kadencji znika przewaga codziennej, darmowej ekspozycji i marka musi zdać test samodzielności. W tej konstrukcji największym zasobem jest uwaga, a największym ryzykiem jest jej sezonowość i zmienność - mówi dalej Jacek Kotarbiński.
Marką "Nowrocky" sygnowane są ubrania i gadżety, które zyskały rozgłos medialny m.in. dzięki publicznym wystąpieniom prezydenta w produktach z tym logo. Spółka rozwijająca markę wydała oficjalne oświadczenie, w którym odcina się od formalnych powiązań z głową państwa. Jak podkreślono, działalność ma charakter prywatny i nie jest autoryzowana przez Kancelarię Prezydenta RP. Nie kończy to jednak dyskusji, ponieważ kluczowe pytanie dotyczy realnej wartości znaku, który korzysta z rozpoznawalności nazwiska prezydenta.
- Nazwa działa jak popkulturowe nawiązanie do hasła "Teraz Rocky", a jednocześnie fonetycznie kojarzy się z nazwiskiem prezydenta, pozwalając korzystać z jego rozpoznawalności bez używania go wprost. Taka konstrukcja tworzy wygodną dwuznaczność: dla części odbiorców jest to neutralna marka lifestyle’owa, dla innych czytelny symbol identyfikacji środowiskowej - komentuje dla Wirtualnej Polski dr Jacek Kotarbiński, ekspert w dziedzinie marketingu i rozwoju marek.
Wartość marki "Nowrocky"
Według szacunków dr. Jacka Kotarbińskiego przy rocznych obrotach na poziomie około 5 mln zł marka "Nowrocky" mogłaby być warta od 250 do 500 tys. zł. Ekspert podkreśla, że w tym segmencie rynku stawki licencyjne zazwyczaj wynoszą od kilku do kilkunastu procent rocznych przychodów.
- Wycena zależy od trwałości tych przepływów. Przy modelu opartym o urzędującego prezydenta horyzont bywa krótszy i bardziej ryzykowny niż w klasycznym lifestyle, więc mnożniki są zwykle niższe, a wartość jest ekstremalnie wrażliwa na poparcie i kryzysy polityczne. Kluczowe jest to, czy popyt ma charakter impulsowy, czy powstaje powtarzalna marka produktowa, która broni się jakością, dystrybucją i stylem, niezależnie od emocji politycznych - ocenia ekspert, odnosząc się do popularności związanej z aktywnością prezydenta.
Nieco inną wycenę przedstawia szef jednej z polskich agencji reklamowych. Rozmówca zastrzegł anonimowość, aby uniknąć łączenia jego wypowiedzi z bieżącymi sporami politycznymi.
- Nie znamy dokładnych wyników sprzedażowych marki. Zakładając jednak sprzedaż koszulek, bluz, czapek czy koszulek polo, przy potencjale przychodów na poziomie 3-6 mln zł rocznie, sama marka mogłaby być warta od 700 tys. do 1,4 mln zł - ocenia przedstawiciel branży reklamowej.
Obaj rozmówcy podkreślają, że łączenie działalności handlowej ze stanowiskiem prezydenta to reputacyjny obszar podwyższonego ryzyka. - Marka urzędu ma inny rejestr niż marka celebrycka, a powaga i bezstronność są częścią kapitału zaufania. Nawet bez formalnego naruszenia pojawia się podejrzenie, że autorytet państwa staje się pośrednim narzędziem sprzedaży, co długofalowo może obniżać autorytet samej prezydentury - podsumowuje dr Kotarbiński.
"Czy mam chodzić nagi?"
Karol Nawrocki eksponował markę 6 lutego, pokazując się wśród członków polskiej kadry olimpijskiej po rozpoczęciu zimowych igrzysk olimpijskich. Odzież i gadżety tej marki pojawiły się rok wcześniej i były obecne podczas pierwszych spotkań Karola Nawrockiego jako kandydata na prezydenta.
Sam prezydent już był pytany w "Śniadaniu Rymanowskiego" w Polsat News o eksponowanie ubrań z logo Nawrocky. Odnosząc się do sugestii o możliwym konflikcie interesów, Nawrocki wyjaśnił, że prawa do znaku towarowego znajdują się w rękach jego siostry, jednak – jak zaznaczył – nie wiążą się z tym żadne relacje finansowe ani zarobki.
- Czy mam chodzić nagi? (...) Kto by chciał mnie ubierać? Będę chodził, w czym będę chciał - podsumował Nawrocki.
Tomasz Molga, dziennikarz Wirtualnej Polski