Hołownia nie odejdzie sam? Padły słowa o "znacznej grupie posłów"
- Nie wydaje mi się, żebym odszedł sam, ale też nikogo do niczego nie będę zmuszał - mówił w programie "Kropka nad i" w TVN24 Szymon Hołownia. Lider Polski 2050 zaznaczył, że "znaczna grupa" jest gotowa odejść razem z nim. Zapowiedział też, że zaplanowane na 31 stycznia głosowanie na lidera ugrupowania będzie przeprowadzone z wykorzystaniem nowego narzędzia.
Szymon Hołownia odniósł się w programie Moniki Olejnik do sprawy powtórzonej II tury wyborów na lidera Polski 2050. Jak podkreślił, jeśli któraś z kandydatek zechce stworzyć podporządkowaną sobie formację, będzie gotów z niej odejść.
Hołownia nie wyklucza odejścia. Polska 2050 może się rozpaść
- Jeżeli Paulina Hennig-Kloska chce Polski 2050 Pauliny Hennig-Kloski, to będzie miała Polskę 2050 Pauliny Hennig-Kloski. Nie jest to pierwszy raz w historii polityki, gdy drogi ludzi współpracujących do tej pory się rozejdą - stwierdził.
- Dzisiaj nie chcę o tym myśleć, bo dzisiaj najważniejsze jest dla mnie to, żeby spróbować rzutem na taśmę doprowadzić do sytuacji, w której po tym podziale, który nastąpił w naszym ruchu, otworzy się wariant współprzewodniczenia przez obie kandydatki - dodał polityk, pytany o to, co zamierza zrobić z kryzysem w swojej partii.
Jednocześnie podkreślił, że w najbliższych godzinach i dniach będzie próbował rozmawiać zarówno z Pauliną Hennig-Kloską, jak i Katarzyną Pełczyńską-Nałęcz, aby jednak rozważyły wspólne rządzenie Polską 2050.
Z kolei na pytanie prowadzącej o to, czy dopuszcza myśl, że do wyborów nie dojdzie w sobotę, odparł: "Tak, tak może być i na pewno będą to spiski wrogich sił, a my będziemy badać, kto jest krawcem w tej grubymi nićmi prowokacji".
Nowe głosowanie w Polsce 2050. Zarząd kupił inny system
Były marszałek Sejmu stwierdził także w rozmowie, że gdy on rządził ugrupowaniem, "był porządek", a "w momencie, w którym zaczęła się demokracja szlachecka, mamy to, co mamy".
- Te 28 tys. głosów najprawdopodobniej były głosami ludzi, którzy zobaczyli, że jest możliwość dołączenia się do tego głosowania i postanowili się do niego dołączyć, bo ktoś wrzucał linki do internetu - przekazał.
Zapewnił jednak, że tym razem głosowanie odbędzie się inaczej, bo zarząd partii podjął decyzję o zakupie innego systemu do głosowania.