Trwa ładowanie...

Hofman uniknie kary za aferę madrycką?

Posłowie Adam Hofman, Mariusz Kamiński i Adam Rogacki mogą uniknąć odpowiedzialności za aferę madrycką? Tak twierdzi "Newsweek", który zwraca uwagę, że nawet jeśli śledczy udowodnią im oszustwo, sąd będzie mógł złagodzić karę lub nawet odstąpić od jej wymierzenia. Wszystko dzięki temu, że trójka posłów zwróciła kancelarii sejmu pieniądze za podróże służbowe, za które pobrali ekwiwalent samolotowy. Według ich deklaracji miało chodzić o 77 tys. złotych. Jak wskazuje prof. Piotr Kruszyński, adwokat i karnista z Uniwersytetu Warszawskiego w rozmowie z WP może to wpłynąć na wymiar kary, ale nie będzie oznaczać, że nie doszło do przestępstwa.

Share
Hofman uniknie kary za aferę madrycką?
Źródło: PAP, Fot: Leszek Szymański
d3t2mwo

Czy faktycznie zwrot pieniędzy ma z punktu widzenia prawa karnego tak niebagatelne znaczenie? Prof. Piotr Kruszyński, adwokat i karnista z Uniwersytetu Warszawskiego wskazuje, że może to odgrywać rolę przy ewentualnym wymiarze kary, ale absolutnie nie usuwa przestępczości czynu. - Musiałbym dokładnie poznać akta tej sprawy, ale według ustaleń mediów, panowie posłowie najpierw wykupili bilety lotnicze, a potem pobrali zaliczkę w kwocie przekraczającej kilkakrotnie rzeczywiste koszty, jakie ponieśli. Dopuścili się więc wyłudzenia. Jeśli zostanie to udowodnione, w związku ze zwrotem pieniędzy nie będzie można mówić o wyłączeniu przestępczości czynu, natomiast może mieć to znaczenie przy wymiarze kary - wskazuje rozmówca WP.

Rzecznik prokuratury Okręgowej w Warszawie Przemysław Nowak podkreśla, że w śledztwie dotyczącym afery madryckiej, nikt nie ma postawionych zarzutów, ale artykuł 295 Kodeksu karnego przewiduje, że wobec sprawcy oszustwa, który dobrowolnie naprawił szkodę, sąd może zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary, a nawet odstąpić od jej wymierzenia. Sprawca zostaje jednak skazany za popełnienie przestępstwa.

W takiej samej sytuacji jest Zbigniew Giżyński, który w związku z ustaleniami dotyczącymi jego podróży służbowej do Paryża zrezygnował z członkostwa w PiS i zwrócił kancelarii sejmu ponad 13 tys. złotych. Śledztwo w sprawie afery madryckiej dotyczy także jego delegacji.

(js)

d3t2mwo

Podziel się opinią

Share
d3t2mwo
d3t2mwo
Więcej tematów