Historyczna chwila w Ugłach. Ruszają poszukiwania szczątków Polaków
We wsi Ugły w ukraińskim obwodzie rówieńskim rozpoczynają się poszukiwania szczątków polskich ofiar. W maju 1943 roku oddziały UPA zamordowały tam ponad stu Polaków. Zespół specjalistów ze Szczecina rozpoczął prace, których celem jest odnalezienie dużej, zbiorowej mogiły.
Prace poszukiwawcze w obwodzie rówieńskim na północnym zachodzie Ukrainy prowadzą wspólnie specjaliści z Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego (PUM) oraz przedstawiciele komunalnego przedsiębiorstwa Lwowskiej Rady Obwodowej. Zleceniodawcą całego projektu jest Ukraiński Instytut Pamięci Narodowej, a operację finansuje Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
Zgodę na prace resort wydał po analizie wniosku złożonego przez Karolinę Romanowską, przewodniczącą Stowarzyszenia Pojednanie Polsko-Ukraińskie. Szacuje się, że badacze spędzą na miejscu około tygodnia.
Cel: Zbiorowa mogiła i godny pochówek
W maju 1943 roku w Ugłach rozegrał się dramat. W wyniku brutalnego ataku UPA spalono tam 50 gospodarstw, a śmierć poniosło ponad 100 polskich obywateli. W grudniu zeszłego roku badacze przeprowadzili na tym terenie pierwsze rozpoznanie. Teraz przyszedł czas na konkrety.
- Przystępujemy do pierwszego etapu w Ugłach, czyli prac poszukiwawczych. Będziemy starali się odnaleźć mogiłę kilkudziesięciu osób, które zostały zamordowane i pochowane we wskazywanym przez świadków miejscu - wyjaśnił na starcie ekspedycji prof. Andrzej Ossowski z Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie.
- Z informacji przekazywanych przez świadków zdarzeń wiemy, że tych lokalizacji pochówków było kilka, ale jest to jedno z prawdopodobnie większych miejsc, w którym pochowano ofiary tego zdarzenia - dodał naukowiec.
Prace, podobnie jak grudniowe wizje lokalne, na bieżąco obserwują rodziny i krewni pomordowanych. Do sprawy odniosła się szefowa MKiDN, podkreślając fundamentalny cel całego wyjazdu.
- To efekt dialogu, który działa. W zeszłym roku w Puźnikach odnaleźliśmy szczątki 42 ofiar. W Zboiskach - naszych żołnierzy. Nie robimy tego dla polityki. Robimy to, by każda ofiara miała grób, krzyż i nazwisko. By rodziny mogły zapalić znicz. To jest nasz obowiązek - mówiła minister Marta Cienkowska.
Resort w swoim stanowisku dodaje, że działania te to "kolejny ważny krok w umacnianiu naszych sąsiedzkich relacji" i "realizacja planu zapowiedzianego w grudniu ubiegłego roku przez Polsko-Ukraińską Grupę roboczą do spraw godnych pochówków".
Koniec wieloletniego embarga na historię
Historyczny spór wokół pamięci o ludobójczej czystce etnicznej dokonanej przez nacjonalistów ukraińskich z OUN i UPA kładł się cieniem na relacjach obu państw przez lata.
Sytuacja uległa radykalnemu pogorszeniu wiosną 2017 roku. Kijów zablokował wówczas poszukiwania w odpowiedzi na zdemontowanie na Podkarpaciu pomnika poświęconego UPA. Dopiero w listopadzie 2024 roku ministrowie Radosław Sikorski i Andrij Sybiha ogłosili ostateczne zniesienie moratorium. Zgodnie z oświadczeniem strona ukraińska zadeklarowała "gotowość do pozytywnego rozpatrywania wniosków w tych sprawach" i podkreśliła, że "nie ma żadnych przeszkód" prawnych, by takie poszukiwania mogły trwać.
Przełom przyniósł efekty błyskawicznie. Już wiosną 2025 roku polscy specjaliści wrócili do obwodu tarnopolskiego (wieś Puźniki), odnajdując po latach szczątki co najmniej 42 osób, które zostały w końcu godnie pochowane. Harmonogram na rok 2026 zakłada kolejne badania - między innymi na terenie Huty Pieniackiej oraz Ostrówek.