Trwa ładowanie...
d1n1enc
Defence24Zamieszczone na stronach internetowych portalu WP.PL materiały sygnowane skrótem "PAP" stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazami danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie, chronionych przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez WP.PL na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Gry komputerowe, czyli zabawy dorosłych

Gry komputerowe już dawno temu przestały być zabawkami dla dzieci - dowodzą badania europejskiego stowarzyszenia producentów gier wideo ISFE, na które powołuje się "Rzeczpospolita".
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Gry komputerowe, czyli zabawy dorosłych
(WP.PL, Fot: Robert Kulig)
d1n1enc

Wiek przeciętnego gracza w Europie wynosi co najmniej 30 lat, trudno więc się oburzać na brutalne treści niektórych gier, skoro wiele z nich jest przeznaczonych dla ludzi całkiem dorosłych, pisze gazeta.

ISFE zrobiło badania mające ustalić profil przeciętnego gracza wideo. W Europie gry nadal są najpopularniejsze w grupie wiekowej 16-24 lata, ale do korzystania z nich przyznaje się dwie trzecie mężczyzn i połowa kobiet do 34 roku życia. W grupie powyżej 54 lat w gry komputerowe bawi się co trzeci-czwarty Europejczyk.

Nie inaczej jest w Polsce. Według tych samych statystyk w naszym kraju więcej niż połowa panów w wieku 25-44 lata bawi się w ten sposób. Co zaskakujące, niemal identyczne dane dotyczą kobiet. Dopiero w grupie 45-54 lata widać różnicę płci - do komputerowej rozrywki przyznaje się 38 proc. mężczyzn i zaledwie 21 proc. kobiet.

Jeśli wierzyć "Rzeczpospolitej" - modelka "Playboya" Jenny McCarthy gra tylko z narzeczonym. Odtwórca roli Bonda Daniel Craig zaczyna dopiero, gdy jego dziewczyna wyjdzie z domu. Angelina Jolie tak się przy tym zapomina, że głośno krzyczy. Nawet sam książę William bardzo to lubi, ale się wstydzi, bo mu słabo idzie.

d1n1enc

Podziel się opinią

Share

d1n1enc

d1n1enc
Więcej tematów