Skazany powiesił się w toalecie na sznurku od spodni dresowych. Pozostawił list pożegnalny. Ciało znaleźli w poniedziałek po południu inni więźniowie.
Z pozostawionego listu wynika, że powodem jego decyzji była sytuacja rodzinna - powiedział Roman Witkowski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Gorzowie. Mężczyzna przebywał w gorzowskim zakładzie karnym od początku marca bieżącego roku. Miał wyjść na wolność w lutym 2002 r. Jak poinformował dyrektor ZK w Gorzowie był więźniem spokojnym, z którym nie było żadnych problemów.
Sprawą śmierci więźnia zajęła się prokuratura rejonowa w Gorzowie. Prowadzone postępowanie ma ostatecznie wyjaśnić motywy desperackiego kroku skazanego i wykluczyć udział osób trzecich. (jask)