Gdzie policja nie może, tam... procesję pośle
Nowy pomysł na walkę z prostytucją przy drodze krajowej numer 6 na odcinku między Lęborkiem a Wejherowem ma komendant powiatowy policji w Wejherowie. Podinspektor Cezary Tatarczuk chce prosić o pomoc wiernych z tamtejszych parafii.
17.07.2003 13:00
Wierni mieliby organizować spotkania i modlić się obok pracujących przy drodze prostytutek. Podinspektor Tatarczuk zdecydował się poprosić o pomoc Kościół, ponieważ - jak powiedział - "ma on niezwykłą siłę oddziaływania".
"Uważam, że ta sprawa jest słuszna. To nie może pozostać wyłącznie w gestii policji. Wszystkie osoby, ludzie dobrej woli powinni włączyć się, by ten problem opanować" - dodał podinspektor. Mieszkańcy kilku wsi mieliby codziennie wyruszać spod Kościołów w procesji, dochodzić w miejsce, gdzie stoją prostytutki i tam modlić się. "W ten sposób chcemy im utrudnić pracę i zniechęcić klientów" - mówi podinspektor Tatarczuk.
Mieszkańcy tymczasem sceptycznie podchodzą do pomysłu policji. Uważają, że prostytutki i tak zostaną przy drodze. Na piętnastokilometrowym odcinku drogi pracuje około 10 prostytutek.