Gawkowski o reformie PIP: sprawa otwarta mimo słów Tuska
Wicepremier Krzysztof Gawkowski zapowiada, że reforma Państwowej Inspekcji Pracy będzie procedowana. Mimo że premier Donald Tusk uznał temat za zamknięty, Lewica mówi o otwartej ścieżce rozmów i szukaniu kompromisu.
Najważniejsze informacje:
- Wicepremier Krzysztof Gawkowski zapowiedział kontynuację prac nad reformą PIP mimo deklaracji premiera o „zamknięciu” tematu.
- Minister Agnieszka Dziemianowicz-Bąk rozpoczęła negocjacje międzyresortowe po spotkaniu z marszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym; zaakceptowano trzy scenariusze.
- Lewica podkreśla walkę z bezprawnymi umowami śmieciowymi i zapowiada większe uprawnienia PIP w ramach umowy koalicyjnej.
Wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski w programie "Gość Wydarzeń" na antenie Polsat News przekonywał, że reformę Państwowej Inspekcji Pracy da się wypracować w koalicji. Odniósł się do wtorkowej wypowiedzi Donalda Tuska, który uznał sprawę za zamkniętą. Gawkowski stwierdził, że rozmowy trwają, a w rządzie nie ma tematów nie do ruszenia. Podkreślił, że celem jest ograniczenie bezprawnych umów śmieciowych, bez likwidowania umów B2B.
Reforma PIP wróci na rządowe tory?
Gawkowski zaznaczył, że premier wskazał elementy budzące zastrzeżenia, ale to oznacza przestrzeń do modyfikacji przepisów. - Premier mówił, jakie części w tej umowie mu przeszkadzają, co się może mu nie podobać i ta sprawa jest otwarta - tłumaczył wicepremier w Polsat News. Dodał, że umowy śmieciowe w Polsce pozostają realnym problemem i Lewica chce wyeliminować te bezprawne, a nie zniechęcać do legalnych form współpracy.
Wicepremier wskazał, że temat reformy PIP znalazł się w umowie koalicyjnej. Według niego to zobowiązuje rząd do wzmocnienia ochrony pracowników i inspekcji pracy. - Lewica po to jest w rządzie, żeby takie projekty dowozić (...) Na pewno trzeba będzie szukać kompromisu. Na pewno go znajdziemy, ale nikt się z niczego nie wycofa - zapewnił.
Po spotkaniu marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego z ministrą Agnieszką Dziemianowicz-Bąk wytypowano kilka wariantów zmian i zaakceptowano trzy z nich. - Pani minister dostała zielone światło do negocjacji. Wiem, że już rozpoczęła rozmowy z innymi ministrami (...) Przygotowała bardzo dobrą ustawę, ale chodzi też o KPO - mówił w Polsat News Gawkowski. Jak dodał, prace dotyczą wielu resortów i wymagają uzgodnień w koalicji od liberałów po ugrupowania lewicowe i zielone.
Polityk zaznaczył, że w koalicji naturalnie dochodzi do ścierania stanowisk, co nie oznacza kryzysu. - To nie jest tak, że w koalicji (...) wszyscy mają takie samo zdanie. Nie mają, nie będą mieli. To nie oznacza, że są kłopoty w koalicji, ale to znaczy, że jest ucieranie stanowisk - ocenił. Przypomniał przykład renty wdowiej, która po miesiącach negocjacji weszła w życie. Według Gawkowskiego, czasem trzeba się cofnąć, by ruszyć naprzód, a celem jest ograniczenie umów śmieciowych i zwiększenie uprawnień PIP.
Źródło: Polsat News, WP