"Gang przebierańców" skazany. Łącznie 58 zarzutów
Sąd Okręgowy w Warszawie wydał wyrok skazujący wobec 16 oskarżonych w śledztwie dotyczącym tzw. "gangu przebierańców". Jak informuje prokuratura, akt oskarżenia obejmował 58 zarzutów. Wyrok nie jest prawomocny.
Sąd Okręgowy w Warszawie wydał 17 października 2025 r. wyrok wobec 16 osób oskarżonych o działalność w zorganizowanej grupie przestępczej, która – według ustaleń śledczych – w latach 2019–2020 miała powoływać się na wpływy w najważniejszych instytucjach państwowych i spółkach Skarbu Państwa. Akt oskarżenia skierowała Prokuratura Krajowa, a sprawę prowadziła Delegatura CBA w Rzeszowie.
"Oskarżeni powoływali się na wpływy w instytucjach państwowych i podejmowali się pośrednictwa w załatwianiu różnych spraw, w tym umorzeń postępowań karnych i zwolnień z aresztu. W zamian przyjmowali korzyści majątkowe. W rzeczywistości żadnych wpływów nie mieli" - czytamy w komunikacie.
Grupa miała oferować "załatwianie" spraw m.in. w Ministerstwie Sprawiedliwości, Finansów, Obrony Narodowej, a także w ABW, Policji, PKN Orlen i PKO BP. W zamian żądano i przyjmowano wysokie łapówki.
Sikorski komentuje wypowiedzi Nawrockiego: Nasz rząd na Polexit nie pozwol
Najbardziej surowo ukarano organizatora procederu – usłyszał wyrok 8 lat więzienia. Pozostali członkowie grupy powołujący się na wpływy również zostali skazani na bezwzględne kary pozbawienia wolności. Część osób wręczających łapówki otrzymała kary więzienia, w niektórych przypadkach z warunkowym zawieszeniem.
Sąd orzekł także przepadek korzyści majątkowych uzyskanych z przestępstw – łącznie 4 029 692 zł.
58 zarzutów, fikcyjne wpływy i wielkie obietnice
W akcie oskarżenia znalazło się 58 zarzutów. Obejmowały m.in. powoływanie się na wpływy, przyjmowanie korzyści majątkowych i obietnice załatwienia spraw w instytucjach publicznych.
Oskarżeni oferowali m.in.:
- umorzenia postępowań karnych i skarbowych,
- zwolnienia z aresztu, • pomoc w sprzedaży nieruchomości Skarbu Państwa,
- załatwienie dofinansowań z funduszy PFR,
- kontrakty na dostawy ropy do PKN Orlen.
Za "pośrednictwo" przyjęto m.in. 220 tys. dolarów, 71 tys. euro oraz 50 tys. euro w związku z próbą wpływania na zmiany w projekcie drogi ekspresowej S7.
Jak działali?
Jeden z członków grupy podawał się za funkcjonariusza służb specjalnych. Posługiwał się atrapami broni i emblematami służbowymi, by uwiarygodnić rzekome kontakty z wysokimi urzędnikami i decydentami państwowymi.
Śledczy ustalili jednoznacznie, że przestępcy nie mieli żadnego realnego wpływu na instytucje, na które się powoływali. Żadna z obiecywanych spraw nie została ostatecznie "załatwiona", a ofiary tłumaczono koniecznością przekazania kolejnych transz łapówek.
Nielegalnie zdobyte pieniądze inwestowano w nieruchomości i ruchomości, ukrywając ich pochodzenie za pomocą rachunków bankowych podstawionych osób.