Gang policyjny

Jedna z najbardziej bulwersujących spraw ostatnich lat trafiła na wokandę. Przed Sądem Okręgowym w Gdańsku ruszył wczoraj proces grupy porywaczy małych dzieci. Połowę gangu stanowili policjanci.

Prokuratura zarzuciła gangsterom m.in. porwania dla okupu w 2000 i 2002 roku dwóch dziewczynek z Gdyni oraz próbę porwania chłopca w 2001 r. Wszystkie ofiary pochodziły z zamożnych rodzin. Bandyci napadali również na tiry z papierosami, na hurtownie, kradli samochody. Akt oskarżenia objął 13 osób. Dwie osoby oskarżone o paserstwo dobrowolnie poddały się karze, dlatego nie musiały stawać przed sądem. Sędziowie nie zajęli się też czternastą osobą zamieszaną w aferę, 42-letnim aspirantem Janem Barwikiem, policjantem z Gdyni. Mężczyzna ciągle poszukiwany jest listem gończym.

Pierwsze zatrzymania przestępców rozpoczęły się półtorej roku temu. Policjanci z Centralnego Biura Śledczego prowadzili śledztwo od stycznia 2002 r. W pewnym momencie zorientowali się, że za większością porwań i napadów mogą stać ci sami ludzie. Ślady zaprowadziły ich aż do jednostek policji, w tym też we własne szeregi. Jednym z bandytów okazał się funkcjonariusz wydziału zwalczania zorganizowanej przestępczości gdańskiego CBŚ. Wszystkim grozi do 15 lat więzienia.

Najbardziej przerażające w całej sprawie jest to, że czynny udział w porwaniach brali policjanci, czyli ci, którzy powinni nas bronić przed tego typu zdarzeniami. Gorzej, szefem całego gangu był policjant - mówi jeden z obserwatorów rozpoczętego wczoraj przed gdańskim sądem procesu gangu porywaczy. Rzeczywiście, wśród oskarżonych gangsterów znaleźli się byli gdyńscy policjanci m.in. komisarz Robert M. z Sekcji Kryminalnej KMP w Gdyni, sierżant Tomasz T. (funkcjonariusz CBŚ w Gdańsku, przeszedł tam z gdyńskiej KMP), Kazimierz P. (komisariat Chylonia), Karol J. (Sekcja Prewencji KMP Gdynia), sierżant Bartosz D. (Sekcja Kryminalna w Chyloni).

Akt oskarżenia na razie nie objął 42-letniego aspiranta Jana Barwika, funkcjonariusza operacyjnego KMP w Gdyni. Obecnie mężczyzna poszukiwany jest listem gończym. Policjant ten, uważany nawet za jednego z głównych członków gangu, przepracował w resorcie 13 lat.

- Trzech z oskarżonych policjantów było w czasie popełniania przestępstw w czynnej służbie. Włączali się do śledztwa, próbując pomóc w ustaleniu sprawców - mówi Józef Fedosiuk, szef Prokuratury Okręgowej w Gdańsku. Na sali sądowej część z oskarżonych przebywała w klatce za kuloodpornymi szybami. Inni obok kajdanek na rękach mieli je też na nogach. Pilnowało ich kilkunastu policjantów.

Prawie wszyscy urodzili się w Gdyni, mają ok. 30 lat i wykształcenie średnie. Większość rozstała się z żonami i musi płacić alimenty dzieciom. Elektryk, kucharz, ochroniarze, przedstawiciele handlowi i policjanci dokonali tylu przestępstw, że samo odczytanie aktu oskarżenia zajęło kilka godzin.

Podając swoje dane zachowywali się spokojnie. Po stronie pokrzywdzonych - kilkanaście osób, firmy małe i potężne.

- Zapowiada się bardzo długi proces - mówi Marian Kondracki, obrońca jednego z oskarżonych. - Samych świadków jest 180, a wiadomo, że czasami ktoś się nie stawi w sądzie.

Piotr Kławsiuć Waldemar Ulanowski

Wybrane dla Ciebie
Wielka Brytania. Podejrzany ws. Epsteina zwolniony za kaucją
Wielka Brytania. Podejrzany ws. Epsteina zwolniony za kaucją
Eksplozja w Mikołajowie. Zełenski: To mógł być zamach
Eksplozja w Mikołajowie. Zełenski: To mógł być zamach
Atak USA na Morzu Karaibskim. Zginęły trzy osoby
Atak USA na Morzu Karaibskim. Zginęły trzy osoby
Zełenski o presji Trumpa na Putina. "Nie jest wystarczająca"
Zełenski o presji Trumpa na Putina. "Nie jest wystarczająca"
Kulisy rozmów Ukrainy z Rosją. "Unikają historycznego popisywania się"
Kulisy rozmów Ukrainy z Rosją. "Unikają historycznego popisywania się"
Islandia przyspiesza drogę do UE. W tle groźby Trumpa
Islandia przyspiesza drogę do UE. W tle groźby Trumpa
Awarie kanalizacji na lotniskowcu. Marynarze mają dość
Awarie kanalizacji na lotniskowcu. Marynarze mają dość
Ropa nie płynie na Słowację. Kijów znów przesuwa termin
Ropa nie płynie na Słowację. Kijów znów przesuwa termin
Napięcie w Meksyku. Turyści z Polski o sytuacji na miejscu
Napięcie w Meksyku. Turyści z Polski o sytuacji na miejscu
Ultimatum dla Teheranu. Trump: To ja podejmuję decyzję
Ultimatum dla Teheranu. Trump: To ja podejmuję decyzję
Ambasador USA zlekceważył wezwanie. Francja zamyka dostęp do ministrów
Ambasador USA zlekceważył wezwanie. Francja zamyka dostęp do ministrów
Wałęsa ocenia Trumpa. "To bardzo rosyjska gra"
Wałęsa ocenia Trumpa. "To bardzo rosyjska gra"