Florencja zakaże wynajmu hulajnóg. W tle spór o kaski i bezpieczeństwo
Od 1 kwietnia Florencja wstrzymuje wynajem elektrycznych hulajnóg. Władze miasta wskazują na problemy z egzekwowaniem obowiązku kasków i bezpieczeństwo na drogach. Operatorzy zapowiadają dalszą walkę w sądach.
Najważniejsze informacje:
- Florencja od początku kwietnia wprowadzi zakaz wynajmu e‑hulajnóg; prywatne pojazdy nie są objęte decyzją.
- Sąd administracyjny nie wstrzymał miejskiej uchwały; sprawa będzie rozpatrywana merytorycznie w kolejnych miesiącach.
- Nowe przepisy we Włoszech zaostrzają zasady dla e‑hulajnóg, w tym obowiązek kasku dla wszystkich użytkowników.
Władze Florencji ogłosiły, że z początkiem kwietnia zakończą działalność usług e‑sharingu hulajnóg. Decyzja nie dotyczy prywatnych pojazdów.
Magistrat uzasadnia krok bezpieczeństwem i masowym łamaniem nowych przepisów, zwłaszcza wymogu jazdy w kasku. Miasto przypomina też o licznych naruszeniach, takich jak jazda pod prąd i nieprawidłowy postój na chodnikach.
PRZECZYTAJ TAKŻE: Ponury bilans wypadków na hulajnogach. Najczęściej poszkodowane dzieci
"Priorytetem jest bezpieczeństwo"
Od grudnia 2024 r. we Włoszech obowiązują ostrzejsze zasady: kask dla każdego użytkownika, limit 20 km/h, zakaz jazdy po chodnikach i poza obszarem miejskim, a także wymóg ubezpieczenia i tablic rejestracyjnych.
Dane Stowarzyszenia Przyjaciół Policji Drogowej mówią o średnio dziesięciu wypadkach dziennie i 91 ofiarach śmiertelnych od 2020 r. W 2024 r. zginęło 20 użytkowników e‑hulajnóg.
Burmistrzyni Sara Funaro podkreśla, że kluczowe jest egzekwowanie przepisów. - Naszym priorytetem jest bezpieczeństwo - mówiła w listopadzie burmistrzyni Florencji Sara Funaro. Nie da się zagwarantować, że każda hulajnoga będzie miała dostępny kask i że będzie on używany. Jej zdaniem łamanie wymogu kasków jest powszechne, a skuteczna kontrola na masową skalę jest niewykonalna.
Czy zakaz przetrwa w sądzie?
Największy operator, Bird Rides, zaskarżył miejską decyzję do Regionalnego Trybunału Administracyjnego. 20 lutego sąd uznał, że "nie istnieją wystarczające warunki" do wstrzymania uchwały. Wskazał też na wygasanie umów: z Bird Rides do 30 listopada 2025 r., a całość usług e‑sharingowych ma zakończyć się 31 marca 2026 r.
Prawnik Tommaso Pontello ocenia w "La Repubblica", że postanowienie ma charakter tymczasowy i nie rozstrzyga meritum; pełny proces może potrwać miesiącami, a nawet latami.
Operatorzy zapowiadają dalszą batalię. Bird podkreśla, że legalność uchwały będzie dopiero analizowana. "Bitwa się nie zakończyła, sprawa prawna nadal jest otwarta i to sędzia oceni zasadność decyzji" - czytamy w oświadczeniu spółki cytowanym przez włoskie media. Firma twierdzi, że dotąd współpracowała z miastem, inwestując w bezpieczeństwo i porządek postoju, a listopadowy zwrot polityki był "nagły i sprzeczny z wcześniejszą polityką".
Głos zabrała też organizacja Legambiente Firenze. Jej przewodniczący Marco Duranti ocenia, że wycofanie hulajnóg może osłabić transport publiczny i zwiększyć ruch aut i motocykli. - Usunięcie jednej z najbardziej odpowiednich dla obywateli i turystów opcji transportu oznacza również zmniejszenie potencjalnej liczby użytkowników i atrakcyjności transportu publicznego i grozi wzrostem użycia samochodów i motocykli – mówił przewodniczący organizacji Marco Durant. Duranti dodaje, że masowa przesiadka użytkowników hulajnóg na rowery jest mało prawdopodobna, bo to różne grupy docelowe.
Źródło: wyborcza.pl