Film o Melanii Trump obowiązkowy? Mieli wywierać presję na żołnierzy
Fundacja Military Religious Freedom Foundation (MRFF) twierdzi, że na część żołnierzy armii USA była "wywierana presja" przez przełożonych, aby obejrzeć dokument "Melania" poświęcony pierwszej damie Melanii Trump. Organizacja mówi o zgłoszeniach z ośmiu baz wojskowych na świecie. Pentagon zaprzecza istnieniu jakiegokolwiek odgórnego nakazu.
Założyciel i szef Military Religious Freedom Foundation Mikey Weinstein przekazał w rozmowie z mediami, że do jego organizacji zgłosili się żołnierze z kilku jednostek, którzy twierdzili, iż odczuwali nacisk ze strony przełożonych, by wziąć udział w seansach filmu "Melania".
- Ludzie są przestraszeni. Byli naciskani, by obejrzeć ten film - powiedział Weinstein.
Jak podkreślił, w wojsku sugestia przełożonego może być odbierana jako polecenie.
- Twój przełożony wojskowy to nie kierownik zmiany w Taco Bell ani Starbucks. Mają nad tobą całkowitą kontrolę - dodał.
Seans jako "wydarzenie służbowe"
Z maila, do którego dotarł Business Insider, wynika, że żołnierz w czynnej służbie napisał w imieniu kilkunastu członków swojej jednostki oraz ich rodzin. Opisał sytuację, w której dowódca zaproponował wspólne wyjście do kina poza terenem bazy.
Pokaz filmu "Melania" miał zostać zakwalifikowany jako jedno z tzw. Unit Activity Events - wydarzeń integracyjnych, do których należą m.in. grille, rozgrywki sportowe czy wieczory filmowe.
Autor maila wskazał, że żołnierze muszą uczestniczyć w co najmniej trzech z czterech takich wydarzeń miesięcznie, a brak obecności może skutkować konsekwencjami służbowymi. MRFF nie ujawniła jego danych z obawy przed możliwymi represjami.
Zapytany, czy osoby zgłaszające się do fundacji odmówiły udziału w seansie, Weinstein odpowiedział jednoznacznie. - Każdy, kto się do nas zgłosił, albo poszedł na film, albo nagle zachorował - stwierdził.
Pentagon: nie było polecenia
Departament Obrony USA zaprzeczył, by istniało jakiekolwiek oficjalne zarządzenie w tej sprawie. - Nie istnieje żadne zarządzenie Departamentu Obrony nakazujące żołnierzom obejrzenie tego filmu, choć film jest fantastyczny - przekazał przedstawiciel resortu w odpowiedzi dla Business Insider.
MRFF podkreśla jednak, że problemem nie jest formalny rozkaz, lecz presja wynikająca z hierarchii wojskowej, w której sugestia przełożonego może być odbierana jako obowiązek.
Źródło: Business Insider