Trump chwali sukces żony. "Miałem top modelkę, teraz gwiazdę filmową"
Film "Melania" zaliczył mocny start w USA: 7 mln dol. w premierowy weekend i rekord dla dokumentu od czasu pandemii. Donald Trump przy każdej możliwej okazji chwali sukces żony. Tymczasem w Europie film cieszy się śladowym zainteresowaniem.
Najważniejsze informacje:
- „Melania” zarobiła w USA 7 mln dol. w weekend otwarcia, bijąc wynik filmu „Samotnik” z Jasonem Stathamem (5,5 mln dol.).
- Na Rotten Tomatoes widzowie ocenili film na 90 proc., krytycy na 10 proc., co pokazuje dużą polaryzację odbioru.
- Amazon miał wydać łącznie 75 mln dol. na prawa i promocję.
Film dokumentalny „Melania” przed weekendem notował słabą sprzedaż biletów w Europie, ale w Stanach znalazł wierną widownię. Według danych z amerykańskich kin, w premierowy weekend przyniósł 7 mln dol., co jest najlepszym otwarciem dokumentu (poza koncertowymi) od zniesienia pandemicznych ograniczeń i jednym z najlepszych w ostatnich latach. Według prognoz Box Office Pro pierwotnie przewidywano, że film zarobi od 2 do 5 mln dol.
Media przychylne parze prezydenckiej mówią o sukcesie, a kluczową grupę odbiorców stanowiły białe kobiety powyżej 55. roku życia – 73 proc. publiczności.
PRZECZYTAJ TAKŻE: Trump ma dosyć tematu Epsteina. "Kraj musi zająć się czymś innym"
Film drogą inwestycją polityczną?
Tymczasem w Europie film cieszy się śladowym zainteresowaniem. W Wielkiej Brytanii premiera dokumentu okazała się nieudana. W londyńskim kinie Vue sprzedano zaledwie trzy bilety.
Jednocześnie pojawia się pytanie o ekonomię projektu. Amazon zapłacił 40 mln dol. za prawa i miał przeznaczyć kolejne 35 mln dol. na promocję. - Choć to świetny początek dla filmu dokumentalnego, dla każdego innego filmu taki zarobek, przy 75 milionach dolarów kosztów i bardzo niewielkim potencjale zagranicznym, byłby poważnym problemem. Ale to jest inwestycja polityczna, a nie przedsięwzięcie filmowe nastawione na zysk. Jeśli pomoże to Amazonowi w kwestiach regulacyjnych, podatkowych, taryfowych lub innych kwestiach rządowych, to się opłaci, 75 milionów dolarów to dla Amazona nic nieznacząca kwota - uważa David A. Gross, szef firmy konsultingowej Franchise Entertainment Research.
Mimo głosów krytyki Donaldowi Trumpowi nie przeszkadza, by przy każdej możliwej okazji wychwalać sukces żony. Za każdym razem jeszcze bardziej. - To numer jeden wśród dokumentów w ciągu 19 lat, czyż nie jest to niesamowite? Miałem top modelkę, a teraz mam top gwiazdę filmową - stwierdził w rozmowie z dziennikarzami.
PRZECZYTAJ TAKŻE: Premiera filmu "Melania" w kinach. Seanse przy pustych salach?
O czym jest film „Melania”?
Produkcja pokazuje przygotowania do zaprzysiężenia Donalda Trumpa na 47. prezydenta z perspektywy pierwszej damy. Widzowie śledzą jej udział w przekazaniu władzy w Białym Domu, koordynację inauguracji i ponowną przeprowadzkę do Waszyngtonu.
Uroczysta premiera odbyła się 29 stycznia w Kennedy Center w Waszyngtonie, z udziałem najważniejszych osób z otoczenia Donalda Trumpa i znanych postaci życia publicznego.
Sam prezydent USA podczas wydarzenia podkreślał, że wierzy w frekwencyjny sukces filmu i chwalił pracę żony.