Trwa ładowanie...
dfr3ihr

FAZ: Władimir Putin jako historyk

Esej Putina o wojnie jest jak ideologiczne wypowiedzenie walki odwiecznemu wrogowi caratu, Polsce – ocenia "Frankfurter Allgemeine Zeitung".
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Prezydent Federacji Rosyjskiej Władimir Putin (zdj. arch.)
Prezydent Federacji Rosyjskiej Władimir Putin (zdj. arch.) (PAP)
dfr3ihr

We wtorkowym felietonie niemiecki dziennik komentuje esej rosyjskiego prezydenta Władimira Putina na temat II wojny światowej. Artykuł, zatytułowany "75 lat Wielkiego Zwycięstwa: wspólna odpowiedzialność przed historią i przyszłością" ukazał się w połowie czerwca na stronie internetowej Kremla, a w wersji angielskiej został opublikowany na łamach amerykańskiego magazynu "The National Interest".

Ambasada Federacji Rosyjskiej w Berlinie opublikowała na swej stronie internetowej niemieckie tłumaczenie eseju, ale na tym nie poprzestała. Tekst został rozesłany e-mailem do kilkudziesięciu niemieckich historyków z sugestią, by zechcieli wykorzystać go w swoich publikacjach.

Irytacja niemieckich historyków

Niektórzy historycy nie kryli zdumienia, a nawet irytacji rekomendacją ambasady, dopatrując się w niej próby ingerencji w wolność nauki. "Zirytował mnie e-mail z biura prasowego rosyjskiej ambasady, który właśnie przyszedł. Żadnego naukowego tekstu na ten temat więcej bez cytatu Putina?!" - napisała na Twitterze profesor historii na Uniwersytecie w Erlangen i Norymberdze Julia Obertries.

Zobacz także: Aleksander Kwaśniewski o wyniku Andrzeja Dudy. "Tam wewnątrz jest duży zawód"

Jak pisze we wtorek felietonista "FAZ" Andreas Kilb, gdyby Władimir Putin był blogerem piszącym o historii, jego esej musiałby zostać zaliczony do prądu rewizjonizmu w polityce historycznej, który od późnych lat 90. ubiegłego wieku rozprzestrzenia się w Rosji. Ale - jak dodaje autor - ponieważ Putin jest przywódcą sięgającego od Bałtyku po Pacyfik mocarstwa atomowego, jego wypowiedzi nie są tematem do żartów.

dfr3ihr

"Tekst ten jest jak dotąd najbardziej wyczerpującym ujęciem doktryny, na której opierają się geostrategiczne działania Rosji od objęcia władzy przez Putina w maju 2000 roku. I jest on ideologicznym wypowiedzeniem walki pod adresem dawnego odwiecznego wroga Imperium Carskiego - Polski" - ocenia Andreas Kilb.

Historyczne luki i wewnętrzne sprzeczności

Publicysta zauważa, że choć pretekstem do napisania eseju była 75. rocznica zakończenia II wojny światowej, Putin zajmuje się w nim przede wszystkim tym, kto ponosi główną winę za wybuch wojny, kieruje uwagę na układ monachijski z 1938 roku, a wnioskiem z jego wywodów jest to, że to ówczesne polskie władze mają na sumieniu tragiczny los Polski.

W ocenie Andreasa Kilba, interpretacja ta jest pełna historycznych luk i logicznych sprzeczności, a sprowadza się do tego, że jedno państwo napada na drugie, bo nie chce ono zawrzeć z nim sojuszu.

dfr3ihr

Berliński historyk Joerg Baberowski, który także dostał e-mail z rosyjskiej ambasady, ocenia w rozmowie z "FAZ", że celem publikacji Putina jest nie tyle osiągnięcie jakichś celów w polityce zagranicznej, ile efekt wewnątrzpolityczny. "Dla Putina zakończenie zimnej wojny oznaczało koniec świata. Chce nam powiedzieć, że Związek Sowiecki był pozytywną koncepcją, a nie imperium zła" - ocenia Joerg Baberowski.

Jak dodaje, jeśli jednak Putin sądził, że pozyska sojuszników wśród niemieckich naukowców, to się przeliczył, bo zniechęcił nawet tych, którzy wykazują zrozumienie dla ambicji imperium. Zdaniem berlińskiego historyka, czytając tekst Putina ma się wrażenie "że pochodzi on z zupełnie innej epoki".

Przeczytaj też: Nowy wirus odkryty w Chinach. Zagraża też ludziom
Niemcy: Szpiedzy działają coraz bardziej bezwzględnie

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

dfr3ihr

Podziel się opinią

Share

dfr3ihr

dfr3ihr
Więcej tematów