Trwa ładowanie...
d3yi2dw

"FA": Dlaczego Rosja wygrywa wojnę szpiegów na Ukrainie?

Podczas gdy Kijów i kraje Zachodu głowią się, jaki może być następny ruch, wspieranych przez Moskwę, separatystów, rosyjski wywiad nie cierpi z powodu braku informacji. Dlaczego agenci Kremla mają taką przewagę w konflikcie ukraińskim? - analizuje dla magazynu "Foreign Affairs" profesor Mark Galeotti.
Share
Prorosyjski separatysta na wschodzie Ukrainy
Prorosyjski separatysta na wschodzie UkrainyŹródło: AFP, Fot: Dimitar Dilkoff
d3yi2dw

Wojna na Ukrainie to nie tylko zbrojna walka na froncie i międzynarodowe reakcje w postaci sankcji. Zdaniem Galeottiego ma ona jeszcze trzeci, "niemal niewidzialny" wymiar - to wywiad. Ekspert dowodzi, że Kijów wypada na tym polu słabo. "Nawet dane o liczbie rebeliantów czy broni pozyskanej z Rosji to często niewiele więcej niż domysły" - pisze na łamach "FA". Ukraińskie władze nie mogą też specjalnie liczyć na sprzyjające im kraje zachodnie, które same mają "mało wiarygodnych źródeł na wschodzie Ukrainy i zostały zdeklasowane przez wcześniejsze rosyjskie przygotowania".

Dlaczego szpiedzy Rosji mają aż taką przewagę? Galeotti wymienia cztery powody. Po pierwsze - jak opisuje naukowiec - Moskwa "już od dawna przygotowywała się do rodzaju konfliktu na Ukrainie, który wymagałby połączenia szpiegostwa z siłą ognia, presji ekonomicznej, wojny informacyjnej i politycznego manewrowania". Po drugie, rosyjski wywiad ma mocną pozycję na Ukrainie jeszcze od czasów sowieckich. Po trzecie - wskazuje amerykański profesor - agenci Kremla operują, jawnie lub niejawnie, w pobliżu ukraińskiej granicy, np. zbierając informacje od uchodźców. I po czwarte, to Moskwa podjęła pierwszy ruch.

Zobacz również: "Szpieg wpada przez przypadek".

Tymczasem Kijów nie może nawet w pełni ufać własnym służbom, przesiąkniętym rosyjskimi agentami. Galeotti, powołując się na ukraińskiego eksperta ds. bezpieczeństwa, pisze, że jeszcze na początku tego roku nawet 30 proc. osób pracujących dla SBU (Służba Bezpieczeństwa Ukrainy) mogło w rzeczywistości być szpiegami Moskwy. Od czasu obalenia prezydenta Wiktora Janukowycza służby bezpieczeństwa przeszły kadrowe czystki, ale - co podkreśla ekspert - również "kosztem doświadczenia i profesjonalizmu".

Wszystko to umacnia pozycję Moskwy i może jej pomóc w naciskaniu na kijowskie władze, by dokonały ustępstw wobec separatystów.

Źródło: "Foreign Affairs".

d3yi2dw

Podziel się opinią

Share
d3yi2dw
d3yi2dw
Więcej tematów