WP
Zamieszczone na stronach internetowych portalu WP.PL materiały sygnowane skrótem "PAP" stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazami danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie, chronionych przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez WP.PL na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Dziesiątki tysięcy wiernych na mszy beatyfikacyjnej Pawła VI

Podczas mszy na placu Świętego Piotra papież Franciszek ogłosił błogosławionym Pawła VI, który stał na czele Kościoła w latach 1963-1978. We mszy beatyfikacyjnej uczestniczyły dziesiątki tysięcy ludzi; był również emerytowany papież Benedykt XVI, którego przywitano gromkimi brawami.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Benedykt XVI
Benedykt XVI (PAP/EPA, Fot: Maurizio Brambatti)
WP

W homilii, której słuchali uczestnicy zakończonego synodu na temat rodziny, Franciszek mówił, że nie można bać się nowości. Przypomniał, że chrześcijanin musi "mocno stąpać po ziemi i mężnie odpowiedzieć na niezliczone nowe wyzwania". Dodał, że zadaniem Kościoła jest "opatrzenie krwawiących ran" i przyniesienie nadziei ludziom jej pozbawionym.

Po wygłoszeniu formuły wyniesienia na ołtarze na fasadzie bazyliki odsłonięta została, wśród oklasków wiernych, fotografia papieża Montiniego. W liturgii uczestniczyli jego krewni, przede wszystkim z północy Włoch, skąd pochodził.

Relikwią, którą zaniesiono do ołtarza tuż po ogłoszeniu papieża błogosławionym, był podkoszulek z lekkiej wełny ze śladami krwi. Paweł VI miał ją w chwili zamachu na jego życie w Manili na Filipinach w 1970 r., gdy rzucił się na niego ze sztyletem niezrównoważony mężczyzna. Papieża uratowały wówczas osoby z jego otoczenia.

WP

W homilii Franciszek przytoczył słowa z Ewangelii Mateusza: - Oddajcie więc cezarowi to, co należy do cezara, a Bogu to, co należy do Boga.

- Jezus odpowiada tym ironicznym i genialnym zdaniem na prowokację faryzeuszy, którzy, że tak powiem, chcieli Go przeegzaminować z religii i sprowokować do błędu. Jest to w istocie odpowiedź, jaką Pan przekazuje tym wszystkim, którzy stawiają sobie problemy sumienia, zwłaszcza gdy wchodzą w grę ich konwenanse, bogactwo, prestiż, ich władza i dobre imię - mówił papież. Podkreślił, że dzieje się tak zawsze.

Przypomniał, że to jedno z najbardziej znanych zdań z Ewangelii oznacza "uznanie i wyznawanie, wobec wszelkiego rodzaju władzy, że tylko Bóg jeden jest Panem człowieka i nie ma innego". Franciszek wskazał wiernym, że jest to odwieczną nowością, którą trzeba odkrywać każdego dnia, przezwyciężając lęk.

Bóg - jak dodał papież - "ciągle nas zaskakuje, otwierając nas i prowadząc na drogi, o których nie myśleliśmy". - On nas odnawia, to znaczy czyni nas nieustannie nowymi. Chrześcijanin, który żyje Ewangelią jest "nowością Boga" w Kościele i w świecie - powiedział Franciszek.

WP

- Na tym polega nasza prawdziwa siła, zaczyn, powodujący wzrost i sól, nadająca smak wszelkiemu ludzkiemu trudowi wymierzonemu w panujący pesymizm, jaki proponuje nam świat - tłumaczył papież.

Następnie przypomniał: - Chrześcijanin patrzy w przyszłą rzeczywistość, rzeczywistość Boga, aby żyć pełnią życia i mężnie odpowiedzieć na niezliczone nowe wyzwania.

Nawiązując do zakończonego synodu na temat rodziny, Franciszek powiedział, że biskupi przywieźli do Rzymu głosy Kościołów ze swoich krajów. Zgromadzenie nazwał "wspaniałym doświadczeniem", w którym wszyscy doświadczyli kolegialności. Zauważył, że Kościół wezwany jest do "niezwłocznego opatrzenia krwawiących ran i rozpalenia nadziei dla wielu ludzi jej pozbawionych".

Franciszek dziękował za dar synodu i "ducha współpracy". Podkreślił, że to nowy błogosławiony ustanowił instytucję synodu po to, by - jak zacytował Pawła VI - "śledząc uważnie znaki czasów, staramy się dostosować drogi i metody do wzrastających wymagań naszych dni i zmieniających się warunków społecznych".

WP

Franciszek dodał, że w pokorze Pawła VI jaśnieje jego wielkość. - Kiedy zarysowywało się społeczeństwo zlaicyzowane i wrogie, potrafił kierować z dalekowzroczną mądrością, a czasem w samotności, sterem łodzi Piotrowej, nigdy nie tracąc radości i ufności w Panu - oświadczył papież.

Wspomnienie liturgiczne Pawła VI obchodzone będzie 26 września, w dniu rocznicy jego urodzin.

Przed mszą, natychmiast po przyjściu na plac Franciszek podszedł do Benedykta XVI i przywitał się z nim.

Joseph Ratzinger, który został na placu przed bazyliką watykańską powitany gromkimi brawami, został mianowany kardynałem przez papieża Montiniego w 1977 roku. Na mszy byli także dwaj kardynałowie z Brazylii i USA, którzy otrzymali nominację od Pawła VI.

WP

27 kwietnia br. Benedykt XVI uczestniczył w kanonizacji Jana Pawła II i Jana XXIII. Publicznie papież, który ustąpił z urzędu w lutym 2013 r. i mieszka w Ogrodach Watykańskich, pojawia się regularnie. Ostatni raz na placu Świętego Piotra był 28 września na spotkaniu Franciszka z osobami starszymi i dziadkami.

Polub WP Wiadomości
WP
WP