Działo się w nocy. Trump ogłasza: ropa z Wenezueli popłynie do USA
Wydarzyło się, gdy spałeś. Oto co odnotowały światowe agencje w nocy z środy na czwartek.
Zapraszamy na skrót wydarzeń z nocy, czyli najważniejsze i najciekawsze materiały wybrane przez redakcję Wirtualnej Polski. Znajdziesz go codziennie rano na stronie głównej WP.
Biały Dom potwierdza, że chce Grenlandii. Nie wyklucza użycia wojska
Jak poinformowała rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt, prezydent USA Donald Trump i jego zespół omawiają różne opcje, by pozyskać Grenlandię, w tym użycie sił zbrojnych.
"Prezydent Trump jasno dał do zrozumienia, że przejęcie Grenlandii jest priorytetem bezpieczeństwa narodowego Stanów Zjednoczonych i ma kluczowe znaczenie dla powstrzymania naszych przeciwników w regionie Arktyki. Prezydent i jego zespół omawiają szereg opcji realizacji tego ważnego celu polityki zagranicznej, a oczywiście wykorzystanie sił zbrojnych USA jest zawsze opcją dostępną dla głównodowodzącego - oświadczyła rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt" - stwierdziła.
Wenezuela przekaże USA ropę
Donald Trump w serwisie Truth Social ogłosił, że "tymczasowe władze Wenezueli przekażą Stanom Zjednoczonym od 30 do 50 milionów baryłek wysokiej jakości ropy objętej sankcjami".
"Ropa ta zostanie sprzedana po cenie rynkowej, a pieniądze z tej sprzedaży będą kontrolowane przeze mnie, jako prezydenta Stanów Zjednoczonych, aby zapewnić, że zostaną one wykorzystane z korzyścią dla mieszkańców Wenezueli i Stanów Zjednoczonych! Poprosiłem sekretarza ds. energii Chrisa Wrighta o natychmiastowe wdrożenie tego planu. Ropa zostanie przewieziona statkami bezpośrednio do doków rozładunkowych w Stanach Zjednoczonych" - dodał.
Tragedia w Szwajcarii. Właściciele baru o "współpracy" ze śledczymi
Szwajcarska prokuratura postawiła właścicielom baru Le Constellation, będącym obywatelami Francji, trzy zarzuty: nieumyślnego spowodowania śmierci, nieumyślnego spowodowania obrażeń oraz nieumyślnego doprowadzenia do pożaru. W zdarzeniu rannych zostało 116 osób pochodzących z różnych krajów, w tym dwie osoby z Polski, a wśród 40 ofiar śmiertelnych znalazło się wielu nastolatków.
W oświadczeniu przekazanym przez szwajcarskie radio i telewizję RTS właściciele lokalu zadeklarowali, że nie zamierzają unikać odpowiedzialności za tragedię.
"Jesteśmy zdruzgotani i przytłoczeni bólem. Nasze myśli są cały czas skierowane ku ofiarom, ich bliskim, którzy doświadczają tak straszliwej i przedwczesnej żałoby oraz ku tym wszystkim, którzy walczą o swoje życie" - głosi oświadczenie francuskiego małżeństwa. Oboje dodali, że mają "pełne zaufanie do śledczych" i zapewnili o swojej "pełnej współpracy" z nimi.
Pożar kamienicy w centrum Wrocławia
We wtorek wieczorem, 6 stycznia, w jednej z kamienic w centrum Wrocławia doszło do pożaru. Ogień pojawił się w mieszkaniu na drugim piętrze budynku przy ul. Drzewnej. Zgłoszenie wpłynęło do służb o godz. 22.16.
Jak informuje "Gazeta Wrocławska", na miejsce skierowano dziewięć zastępów straży pożarnej oraz zespoły pogotowia ratunkowego. Z budynku ewakuowano około 30 osób.
Służby wskazały, że część z nich skarżyła się na złe samopoczucie. Ratownicy medyczni przebadali sześć osób, z których troje uznano za poszkodowane, najprawdopodobniej na skutek podtrucia dymem.