Bogusław Nizieński - kończący w grudniu kadencję - powiedział, że zainteresowani zostali już zapoznani z dowodami przeciwko nim. Wyjaśnił że ustawa lustracyjna pozwala na rezygnację ze stanowiska, by uniknąć lustracji przed sądem. Dlatego chce jeszcze kilka dni poczekać z wnioskami do sądu o wszczęcie kolejnych lustracji.
Według Bogusława Nizieńskiego - około 600 osób pełniących obecnie funkcje publiczne było zarejestrowanych jako współpracownicy służb specjalnych PRL. Takie zapisy widnieją w archiwach. Jednak dowody wystarczające do wszczęcia lustracji znaleziono dotąd tylko wobec blisko 150 osób. Tyle procesów wszczął Sąd Lustracyjny.
Lustracji podlegają: prezydent, premier, ministrowie i wiceministrowie, parlementarzyści, urzędnicy administracji rządowej, redaktorzy naczelni mediów publicznych oraz prawnicy: sędziowie, prokuratorzy i adwokaci.