Duński poseł wprost. "Inwazja USA oznaczałaby z nami wojnę"
Poseł do duńskiego parlamentu Rasmus Jarlov powiedział w CNN, że jeśli Stany Zjednoczone rozpoczęłyby inwazję na Grenlandię, Kopenhaga weszłaby z USA w wojnę.
Najważniejsze informacje:
- Duński poseł Rasmus Jarlov stwierdził w CNN, że inwazja USA na Grenlandię oznaczałaby wojnę.
- Parlamentarzysta podkreślił, że przejęcie wyspy byłoby dla USA nieopłacalne i zwiększyłoby koszty.
- Jarlov wezwał do współpracy w sprawach bezpieczeństwa i ocenił, że Rosja ani Chiny nie zagrażają Grenlandii.
Rasmus Jarlov w CNN rozmawiał o groźbach Donalda Trumpa dotyczących przejęcia Grenlandii. W pewnym momencie stwierdził: "będziemy bronić Grenlandii". - Jeśli wojska amerykańskie rozpoczną inwazję, oznaczałoby to wojnę, walczylibyśmy ze sobą - podkreślił.
- Wiemy, że Amerykanie są od nas silniejsi, wasza armia jest znacznie silniejsza od naszej, ale naszym obowiązkiem jest bronić naszej ziemi i naszego ludu - dodał.
- 57 tys. obywateli Danii mieszkających w Grenlandii jasno dało do zrozumienia, że nie chce być okupowanych przez Stany Zjednoczone. Mamy obowiązek walczyć o tych ludzi i nasze siły to zrobią - mówił duński poseł.
Duński poseł nie wyklucza wojny z USA
Jarlov wskazał ponadto, że atak na Grenladnię byłby katastrofą dla USA. - Z biznesowego punktu widzenia zajęcie Grenlandii byłoby fatalnym pomysłem, ponieważ macie już do niej dostęp.
- A jeśli byście ją zaanektowali, jedyne, co byście uzyskali, to wyższe koszty. Musielibyście rządzić krajem, mielibyście ludność, która nigdy nie uznałaby, że jesteście właścicielami ich ziemi, i musielibyście się obejść bez wszystkiego, za co Dania płaci dzisiaj - mówił.
Rasmus Jarlov jest posłem z ramienia Konserwatywnej Partii Ludowej. Od 2018 do 2019 był ministrem ds. biznesu.