WAŻNE
TERAZ

Wywiad Donalda Tuska dla "Financial Times". Biały Dom odpowiada WP

Dramat załogi chłodni "Igloopol"

Umorzenie przez Sąd Gospodarczy w Krakowie na wniosek syndyka postępowania upadłościowego Chłodni "Igloopol" w Dębicy to kolejny dramat dla zwolnionej załogi spółki - pisze "Nasz Dziennik". Oznacza bowiem brak możliwości wypłaty zaległych pensji z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych i praktycznie utratę szans na odzyskanie miejsc pracy w zakładzie - podkreśla gazeta.

Sąd stwierdził, że majątek upadłej firmy, wyceniony na mniej więcej 80 mln zł, nie wystarcza na zaspokojenie roszczeń wierzycieli i prowadzenie postępowania likwidacyjnego. Spółka Chłodnie "Igloopol" posiada przeszło 150-milionowe zadłużenie, m.in. wobec banków, Skarbu Państwa, ZUS, plantatorów owoców i warzyw oraz załogi, której zalega ok. 7 mln zł - informuje "Nasz Dziennik".

Zaległości wobec pracowników są zróżnicowane i wynoszą od kilkuset złotych do kilkunastu tysięcy w niektórych przypadkach. Większość 250-osobowej załogi została zwolniona z pracy w końcu marca br. bez odpraw i wypłaty zaległych poborów. Podczas spotkania z przedstawicielami załogi syndyk obiecał, że przez najbliższe miesiące, do czasu uprawomocnienia się wyroku sądu, zatrudnieni będą otrzymywać zaliczkowe wypłaty - czytamy w dzienniku.

To jednak nie może ich zadowolić, gdyż znaleźli się na bruku bez środków do życia. "Nie chcemy ochłapów i kolejnych obietnic, ale wypłaty należnych nam kwot. Teraz dostaniemy parę groszy, a co dalej?" - pyta Bogusław Kot z zakładowej "Solidarności" w rozmowie z "Naszym Dziennikiem".

Jego zdaniem, z chwilą uprawomocnienia się wyroku sądu, aby myśleć o odzyskaniu należności, pracownicy będą musieli udać się do komornika, ale najprawdopodobniej i tak niczego nie wskórają, ponieważ kolejka jest długa, a pierwszeństwo w odzyskaniu należności przysługuje głównym wierzycielom. Załoga obawia się również, że decyzja sądu może w praktyce oznaczać powrót do zakładu jego byłego właściciela, który w opinii wielu jest głównym winowajcą upadku dobrze niegdyś prosperującej firmy - pisze gazeta.

Tymczasem, jak powiedział "Naszemu Dziennikowi" Marek Górzan z zakładowej "Solidarności", były właściciel upadłych chłodni do chwili obecnej nie uregulował wobec Skarbu Państwa płatności za kupiony zakład, a co za tym idzie, w świetle prawa nie mógł sprzedawać udziałów w firmie.(PAP)

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Głośny wywiad Donalda Tuska. Biały Dom odpowiada Wirtualnej Polsce
Głośny wywiad Donalda Tuska. Biały Dom odpowiada Wirtualnej Polsce
Poparcie dla Putina spada. Jest najniższe od wybuchu wojny
Poparcie dla Putina spada. Jest najniższe od wybuchu wojny
Śmiertelnie potrącił posła. Kierowca doprowadzony do prokuratury
Śmiertelnie potrącił posła. Kierowca doprowadzony do prokuratury
Lewica odwołuje świętowanie 1 maja. Wszystko przez śmierć Litewki
Lewica odwołuje świętowanie 1 maja. Wszystko przez śmierć Litewki
"Sprawdzam". Oficjalnie wzywa wszystkich sędziów TK do Sejmu
"Sprawdzam". Oficjalnie wzywa wszystkich sędziów TK do Sejmu
Pięć miesięcy po zabójstwie 11-letniej Danusi. Odkrycie rodziców
Pięć miesięcy po zabójstwie 11-letniej Danusi. Odkrycie rodziców
To już oficjalne. Zastąpi Cenckiewicza
To już oficjalne. Zastąpi Cenckiewicza
Polska i kraje bałtyckie jednoczą siły. Chcą więcej unijnych funduszy
Polska i kraje bałtyckie jednoczą siły. Chcą więcej unijnych funduszy
Ludzkie szczątki przy stawie. Są ustalenia prokuratury
Ludzkie szczątki przy stawie. Są ustalenia prokuratury
"Nie ma zgody". Lewica wściekła po deklaracji DIOZ ws. Litewki
"Nie ma zgody". Lewica wściekła po deklaracji DIOZ ws. Litewki
Cimoszewicz mógł uniknąć wypadku. Biegli o ekstremalnym hamowaniu
Cimoszewicz mógł uniknąć wypadku. Biegli o ekstremalnym hamowaniu
USA chcą "ukarać" Hiszpanię? Jest reakcja premiera Sancheza
USA chcą "ukarać" Hiszpanię? Jest reakcja premiera Sancheza