Doradca Putina grozi Europie. Wskazał Poznań jako cel nuklearny
Doradca Putina Siergiej Karaganow zuchwale zagroził w rozmowie z protrumpistowskim dziennikarzem Tuckerem Carlsonem, że jeśli Rosja "zbliży się do porażki", rozważy atak nuklearny na Europę. Wskazał m.in. na Poznań, Niemcy i Wielką Brytanię.
Wiele informacji, które przekazują rosyjskie media i przedstawiciele władzy, prawdopodobnie nie jest prawdziwych. Takie doniesienia mogą być elementem wojny informacyjnej ze strony Federacji Rosyjskiej.
Najważniejsze informacje:
- Karaganow zagroził, że pomysł użycia broni jądrowej pojawi się, gdy Rosja "zbliży się do porażki".
- Wskazał potencjalne cele: Poznań, Niemcy i Wielką Brytanię.
- Nazwał kłamliwie Europę "źródłem wszelkiego zła" i ocenił, że to z nią, a nie z Ukrainą, Rosja toczy konflikt.
Karaganow, wieloletni doradca Kremla i współzałożyciel Klubu Wałdaj, wystąpił w podcaście "The Tucker Carlson Show". To program Carlsona Tuckera, wieloletniej gwiazdy FOX TV i wielkiego zwolennika Donalda Trumpa, który zasłynął m.in. usłużnym wywiadem z Putinem.
Kremlowski propagandysta na pytanie Amerykanina o możliwe użycie broni jądrowej odpowiedział, że taka decyzja mogłaby zapaść, gdyby Rosja była blisko klęski. Podkreślił, że w takim scenariuszu "Europa zostałaby całkowicie zniszczona”.
Rosjanin wskazał konkretne miejsca. - Gdybyśmy dokonali ataku nuklearnego na Poznań, Amerykanie i tak nigdy by nie odpowiedzieli [...]. Ale mój wybór to Wielka Brytania i Niemcy. Niemcy jako pierwsze - oświadczył Karaganow. Zarzekał się kłamliwie przy tym, że "błaga wszechmogącego", by do tego nie doszło, bo oznaczałoby to fizyczny koniec Europy.
Doradca Putina grozi Europie
Karaganow bezczelnie oskarżał współczesną Europę. - Cały świat śmieje się teraz z Europy, która była kiedyś jednym z ośrodków władzy. Teraz to żart. Oczywiście nie mówię o całej Europie. Wiemy, że są przyzwoici Europejczycy. Mądrzy - stwierdził. Dodał, że europejscy liderzy "zapomnieli, jak bardzo wojna jest okropna".
W ocenie Karaganowa do eskalacji mogłoby dojść w perspektywie roku lub dwóch, jeśli okazałoby się, że Rosja słabnie na froncie, a przewagę zdobywają państwa europejskie. Bezczelnie twierdzi też, że Rosja nie walczy z Ukrainą, lecz z Europą, którą nazwał "źródłem wszelkiego zła w historii ludzkości". Oskarżył Stary Kontynent o wielokrotne najazdy na Rosję.
Wypowiedział się również o Polsce. Według niego "Polacy zaczynają odzyskiwać zdrowy rozsądek, bo wiedzą, że igrają z ogniem i próbują wycofywać się z linii ognia tego konfliktu". Na koniec dodał, że jednym z zadań Rosji jest "przywrócić rozum" europejskim przywódcom.
- Myślą, że wojna nigdy do nich nie dotrze. Zapomnieli, jak bardzo jest okropna. Jednym z zadań Rosji jest sprawić, aby odzyskali rozum - i miejmy nadzieję, że nie będzie to wymagało użycia broni nuklearnej - mówił propagandysta Karaganow.
Źródło: TVP Info