Mniej chętnych do walki za Putina. Rosja ujawnia dane o rekrutacji do armii
Liczba Rosjan zaciągających się do wojska spadła w minionym roku. Jak poinformował w piątek Dmitrij Miedwiediew, w 2025 roku kontrakty z Siłami Zbrojnymi Federacji Rosyjskiej podpisało ponad 422 tys. osób. To wynik gorszy niż rok wcześniej, mimo trwającej propagandy wojennej.
Najważniejsze informacje:
- Dmitrij Miedwiediew podał, że w 2025 r. podpisano 422 tys. kontraktów z armią Rosji. To mniej niż ok. 450 tys. z 2024 roku.
- 32 tys. osób dołączyło do ochotniczych brygad walczących na Ukrainie.
- Władimir Putin wskazywał w grudniu na szczególnie silną rekrutację operatorów dronów w 2025 r.
Wiceszef Rady Bezpieczeństwa Rosji przekazał te dane podczas spotkania z urzędnikami ds. bezpieczeństwa, poświęconego technologii dronowej. Według słów Miedwiediewa, cytowanego przez rosyjskie agencje państwowe, w 2025 roku armia zyskała dokładnie 422 704 nowych żołnierzy kontraktowych.
Dla porównania, w roku 2024 liczba nowych rekrutów wynosiła około 450 tysięcy, co oznacza zauważalny spadek dynamiki zaciągu.
Ile kontraktów i jakie formacje?
Miedwiediew mówił o danych podczas spotkania urzędników ds. bezpieczeństwa poświęconego technologii dronowej. Zwrócił też uwagę na udział formacji ochotniczych. Jak relacjonują agencje, 32 tys. osób wstąpiło do ochotniczych brygad i zostało skierowanych do walk na Ukrainie.
Władimir Putin, podczas swojej grudniowej konferencji podsumowującej rok, chwalił się szczególnie wysokim zainteresowaniem służbą wśród operatorów dronów, co ma kluczowe znaczenie w obecnej fazie konfliktu.
Warto zauważyć, że dane podawane przez Kreml są często elementem wojny informacyjnej i mogą odbiegać od niezależnych szacunków zachodnich wywiadów.
Liczba 422 tys. nowych kontraktów nie oddaje pełni rosyjskiej mobilizacji. Należy do niej doliczyć żołnierzy z obowiązkowego poboru, który w 2025 roku osiągnął rekordowe wskaźniki. Tylko w ramach jesiennego poboru 2025 (zakończonego 31 grudnia) do armii wcielono 135 tysięcy mężczyzn w wieku 18-30 lat. Był to największy jesienny zaciąg od 9 lat. Wcześniej, wiosną 2025 roku, wezwano aż 160 tysięcy rekrutów, co łącznie daje blisko 300 tys. nowych poborowych w ciągu roku.
Choć Kreml oficjalnie zapewnia, że poborowi nie trafiają na front, zachodnie wywiady (m.in. brytyjski) donoszą o systemowym wywieraniu presji na młodych rekrutach. Są oni zmuszani - często szantażem lub groźbami - do podpisywania kontraktów zawodowych już po kilku miesiącach służby zasadniczej.
Źródło: Reuters