Dobrzyński zdradza kulisy ws. Ukraińca z zagłuszarką. "Natychmiast po otrzymaniu informacji"
Na lotnisku Chopina w Warszawie zatrzymano Ukraińca wyposażonego w sprzęt do zagłuszania systemów elektronicznych. W sprawie głos zabrał właśnie rzecznik prasowy ministra koordynatora służb specjalnych, odnosząc się do nowych ustaleń mediów.
W święta Bożego Narodzenia na warszawskim lotnisku Chopina doszło do zatrzymania Ukraińca Illii S., co zostało ogłoszone jako sukces służb. Tymczasem, jak donoszą w poniedziałek dziennikarze Onetu, przez wiele godzin polskie służby nie były w stanie zająć się sprawą w odpowiedni sposób. Problematyczna sytuacja została rozwiązana dzięki uporowi szeregowych funkcjonariuszy.
Zatrzymanie Ukraińca na lotnisku - nowe ustalenia
Mimo że formalnie lotniska są uznawane za obiekty infrastruktury krytycznej, sytuacja w której znalazł się Illia S., ujawniła znaczące braki proceduralne. Zatrzymanie mężczyzny było wynikiem inicjatywy szeregowych funkcjonariuszy, którzy natrafiali na trudności w postaci niechęci przełożonych do szybkiego działania.
Jak ujawniły źródła, Illia S. spędził na lotnisku przynajmniej dziewięć dni, co budziło podejrzenia, szczególnie że, jak się później okazało, używane przez niego urządzenie do zagłuszania mogło wpływać na funkcjonowanie systemów lotniskowych.
Podczas próby przeszukania bagażu Illii S. znaleziono wiele elektronicznych gadżetów, w tym zagłuszarki, której funkcje były nieznane większości funkcjonariuszy z racji braku szkoleń w tym zakresie.
- Chociaż za miedzą mamy wojnę, a terroryści są coraz bardziej kreatywni, to służby zabezpieczania lotniska pozostały w epoce szukania porzuconych walizek - przekazała Onetowi osoba z lotniska. - Nie ma żadnych szkoleń dotyczących walki elektronicznej, działań antydronowych czy generalnie nowych technologii - dodano.
W sprawie głos zabrał właśnie rzecznik prasowy ministra koordynatora służb specjalnych. "Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego natychmiast po otrzymaniu informacji dotyczącej podejrzanego zachowania ob. Ukrainy na Lotnisku Chopina już ok. godz. 4:00 nad ranem 26 grudnia 2025 r. podjęła wszystkie niezbędne, przewidziane prawem i właściwymi procedurami czynności" - napisał w poniedziałek w serwisie X Jacek Dobrzyński.
Rzecznik ministra koordynatora zabrał głos w sprawie
Jak dodał, "w tej sprawie aktywne działania podejmowali funkcjonariusze kilku właściwych jednostek agencji. "Wszystkie działania prowadzone były w trybie pozaprocesowym i miały na celu weryfikację informacji dot. wystąpienia zagrożeń pozostających we właściwości rzeczowej ABW" - wyjaśnił rzecznik.
"Dotychczasowe efekty rozpoznania nie dostarczyły informacji uprawdopodobniających popełnienie przestępstwa terroryzmu czy szpiegostwa" - wskazał. I podkreślił: "ABW pozostaje w stałym kontakcie z jednostką policji i prokuraturą prowadzącymi postępowanie w tej sprawie".
Źródła: Onet, PAP, x.com