Trwa ładowanie...
d2idi0w
Zamieszczone na stronach internetowych portalu WP.PL materiały sygnowane skrótem "PAP" stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazami danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie, chronionych przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez WP.PL na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Dlaczego Donald Tusk milczy?

Były premier Donald Tusk powinien zabrać głos w sprawie afery, wywołanej przez Radosława Sikorskiego i wypowiedzieć się, co w jego słowach było prawdą, a co nie - zaapelowali posłowie PiS Mariusz Antoni Kamiński i Krzysztof Szczerski. PO podtrzymuje, że sprawa jest skończona.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Krzysztof Szczerski i Mariusz Antoni Kamiński
Krzysztof Szczerski i Mariusz Antoni Kamiński (PAP, Fot: Rafał Guz)
d2idi0w

- Bardzo wielu polityków PO mówi, że afera jest już skończona, my mówimy twardo: "nie" - oświadczył Antoni Kamiński. - Dopóki Donald Tusk nie wypowie się na ten temat, nie wyjaśni tej sprawy, ta afera nie będzie skończona - dodał.

Posłowie PiS podkreślali, że albo słowa prezydenta Władimira Putina o podziale Ukrainy w rozmowie z Tuskiem padły, co by znaczyło, że ówczesny premier nie poinformował o nich prezydenta Lecha Kaczyńskiego i sojuszników Polski, albo są wymysłem Sikorskiego, co tym bardziej tego ostatniego kompromituje. - Domagamy się, aby poseł Tusk zabrał wreszcie głos - powiedział Kamiński.

Innym warunkiem zakończenia afery jest też, według PiS, odejście Sikorskiego ze stanowiska marszałka Sejmu.

d2idi0w

- Komentarz Donalda Tuska jest zbędny, bo pan marszałek Sikorski wyjaśnił przecież całą sprawę i rozwiał wątpliwości - powiedział poseł Paweł Olszewski (PO).

Posłowie PiS mieli także do Tuska pretensje, że jego mandat poselski jest fikcyjny, bo były premier nie uczestniczy w posiedzeniach Sejmu. "Radziłbym posłom PiS mniejszą małostkowość, bo nie chciałbym wyliczać, na ilu ważnych posiedzeniach Sejmu i głosowaniach nie było prezesa Jarosława Kaczyńskiego" - skomentował Olszewski.

Radosław Sikorski wywołał polityczną burzę swoją wypowiedzią dla Politico. Amerykański portal napisał, cytując Sikorskiego, że w 2008 roku podczas wizyty Donalda Tuska w Moskwie, Władimir Putin miał proponować szefowi polskiego rządu udział w podziale Ukrainy. We wtorek marszałek Sejmu, b. szef MSZ powiedział, że w sprawie przebiegu rozmów w Moskwie "zawiodła" go pamięć. - Po sprawdzeniu okazało się, że w Moskwie nie było spotkania dwustronnego premier Tusk - prezydent Putin - mówił Sikorski.

W wyniku całej sprawy PiS złożył wniosek o odwołanie Sikorskiego z funkcji marszałka Sejmu. Premier Ewa Kopacz skrytykowała Sikorskiego za sposób potraktowania dziennikarzy na konferencji prasowej.

Prezydent Bronisław Komorowski oceniając wypowiedzi Sikorskiego powiedział: "źle się stało, są z tego powodu straty, na szczęście nie w obszarze polityki zagranicznej". Także szef MSZ Grzegorz Schetyna uważa, że wypowiedź marszałka nie zaszkodziła polskiej polityce zagranicznej. Sprawa jest zamknięta - dodał.

d2idi0w

Podziel się opinią

Share

d2idi0w

d2idi0w
Więcej tematów