Deklaracja Białowieska dla Białorusi
Izolacja wszystkich odpowiedzialnych za zwalczanie demokracji na Białorusi i utworzenie sieci niezależnych mediów nadających z Polski, Litwy i Ukrainy - to niektóre z postulatów zawartych w "Deklaracji Białowieskiej". Podpisali ją w sobotę uczestnicy seminarium poświęconego polityce UE wobec Białorusi.
W spotkaniu w Białowieży (podlaskie), które potrwa do niedzieli, biorą udział m.in. eurodeputowani z Polski i Litwy oraz przedstawiciele białoruskiej opozycji demokratycznej. Organizatorem konferencji jest polska delegacja w Europejskiej Partii Ludowej-Europejskich Demokratów (frakcja w Parlamencie Europejskim, do której należą m.in. polscy eurodeputowani z Platformy Obywatelskiej) oraz PO.
Zapisy tej deklaracji mają znaleźć się w rezolucji Parlamentu Europejskiego w sprawie Białorusi, która ma być głosowana na jego najbliższej sesji.
Chcemy, by było to w dokumentach PE, które nie mają wprost mocy sprawczej, ale - jak deklaracja w sprawie Ukrainy, o której Juszczenko (prezydent tego kraju) powiedział że miała moc granatu - uważamy, że nakreśla pewne ramy i kierunki główne, strategiczne orientacje mówiąc żargonem brukselskim, dla polityki zagranicznej Unii - powiedział wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego Jacek Saryusz-Wolski.
Przewodniczący Białoruskiego Frontu Narodowego Wincuk Wiaczorka podkreślił, że w deklaracji jest wyjątkowo dużo konkretów. Według niego, to już skoordynowana propozycja, co należy robić na rzecz demokratyzacji Białorusi. Nazwał to propozycją ułatwiająca dalszy lobbing tych rozwiązań na scenie międzynarodowej.