Czeski szantażysta milczy

Czeska policja ciągle czeka na telefony
nieznanego szantażysty, który grożąc zatruciem jedzenia w
stołówkach szpitalnych, domaga się 300 mln koron (42 mln zł).
Termin ultimatum upływa w czwartek.

Rzeczniczka prasowa czeskiej policji Blanka Kosinova poinformowała w czwartek, że policja - po konsultacji z ekspertami bankowymi - nie była w stanie spełnić żądania szantażysty, dotyczącego sposobu przekazania pieniędzy. "Nie było to technicznie wykonalne" - powiedziała.

Szantażysta domagał się, aby w czwartkowym wydaniu darmowego dziennika "Metro" policja umieściła 100 tys. kart bankomatowych, a aktywujący kartę PIN przekazała mu po nawiązaniu kontaktu telefonicznego.

Z nieoficjalnych informacji wiadomo, że 300 mln koron, których domaga się przestępca, złożono na specjalnym koncie w Czeskim Banku Narodowym.

Eksperci uważają, że szantażysta to człowiek bardzo inteligentny, o czym - ich zdaniem - świadczy zaproponowany przez niego sposób przekazania okupu. Nie jest to szalony psychopata, ale ktoś, kto być może przeżywa problemy psychiczne i znajduje się w trudnej sytuacji - oświadczył w wypowiedzi dla czeskiego radia jeden z policyjnych psychologów.

Aby podkreślić powagę gróźb, szantażysta wskazał policji miejsca ukrycia ampułek z cyjankiem potasu. Jedną z nich znaleziono w stołówce praskiego szpitala położniczego U Apolinara.

Policja zapewnia, że gotowa jest spełnić żądania przestępcy, ale - co podkreśla się w relacjach radiowych - ciągle czeka na kontakt telefoniczny i nowe warunki dotyczące sposobu przekazania okupu.

Policyjni eksperci zapewniają, że obecny przypadek szantażu nie ma nic wspólnego z tym, do którego doszło w marcu w kraju (województwie) ołomunieckim na Morawach. Nieznany sprawca, grożąc serią zamachów bombowych, domagał się wówczas okupu w wysokości 10 mln koron (1,4 mln zł). Po tym, kiedy wskazał policji umieszczony pod jednym z wiaduktów kolejowych ładunek wybuchowy, policja zdecydowała się przekazać mu pieniądze. Zrzuconych z samolotu na wskazane miejsce pakunków z pieniędzmi przestępca jednak nie podjął. (iza)

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Nowa komenda policji w Braunau. Dom, w którym urodził się Hitler
Nowa komenda policji w Braunau. Dom, w którym urodził się Hitler
Kłęby dymu nad Permem. Ukraińcy uderzyli w rafinerię
Kłęby dymu nad Permem. Ukraińcy uderzyli w rafinerię
Plan Trumpa na Iran. Blokada portów ma sens?
Plan Trumpa na Iran. Blokada portów ma sens?
Nawet 123 cm śniegu. Jest apel policji przed majówką
Nawet 123 cm śniegu. Jest apel policji przed majówką
Obywatelskie zatrzymanie. Pijana 44-latka  wjechała w płot
Obywatelskie zatrzymanie. Pijana 44-latka wjechała w płot
Wielka Brytania chce sojuszu europejskich sił morskich. Generał zapowiada inicjatywę
Wielka Brytania chce sojuszu europejskich sił morskich. Generał zapowiada inicjatywę
Poseł Polski 2050 się wyłamał. Chciał dymisji Hennig-Kloski
Poseł Polski 2050 się wyłamał. Chciał dymisji Hennig-Kloski
Trump grozi redukcją wojsk w Niemczech. Berlin odpowiada
Trump grozi redukcją wojsk w Niemczech. Berlin odpowiada
Ukraina zmienia taktykę. Skracają czas pobytu na froncie
Ukraina zmienia taktykę. Skracają czas pobytu na froncie
Macierewicz bez immunitetu. Sejm zdecydował
Macierewicz bez immunitetu. Sejm zdecydował
Izrael przejął statki z pomocą dla Gazy. MSZ Polski reaguje
Izrael przejął statki z pomocą dla Gazy. MSZ Polski reaguje
Głosowali ws. Pauliny Hennig-Kloski. Jest decyzja posłów
Głosowali ws. Pauliny Hennig-Kloski. Jest decyzja posłów