WAŻNE
TERAZ

Kobiety z Bieszczad są przerażone. Słowa Tuska mocno zabolały

Czego żąda od Iranu Donald Trump? Wyjaśniamy oczekiwania USA

- Nigdy nie pozwolę, aby największy na świecie sponsor terroru posiadał broń nuklearną - grzmiał z mównicy Kongresu prezydent Donald Trump. Aby zrozumieć, dlaczego Bliski Wschód znów znalazł się na krawędzi wielkiej wojny, musimy cofnąć się o kilkadziesiąt lat.

.
Źródło zdjęć: © Getty Images, PAP
Kamila Gurgul
  • Z perspektywy Waszyngtonu demonstracja siły z ostatnich tygodni i atak na część infrastruktury Iranu ma na celu zmuszenie historycznie osłabionego Teheranu do całkowitej kapitulacji i rezygnacji z ambicji nuklearnych. Z kolei irańscy decydenci postrzegają te ruchy jako ostateczny element wojny hybrydowej mającej na celu obalenie rządu.
  • Mimo zniszczeń po nalotach USA z 2025 roku, Iran utrzymuje proces wzbogacania uranu, traktując go jako swoją najważniejszą dźwignię negocjacyjną i narzędzie nacisku. A Waszyngton domaga się całkowitego zatrzymania procesu wzbogacania uranu na irańskiej ziemi.
  • Amerykańska presja na Teheran osiągnęła w ostatnich miesiącach niespotykany poziom. Waszyngton, dysponując potężną siłą militarną w Zatoce Perskiej i wykorzystując wewnętrzne osłabienie Iranu, stawia twarde warunki. Czego dokładnie domagają się Stany Zjednoczone, aby zażegnać widmo wojny? Oto 5 kluczowych faktów, które musisz wiedzieć o konflikcie.

Historia relacji na linii Waszyngton-Teheran to brutalna opowieść o obalonych rządach, zawiedzionych nadziejach i krwawej rewolucji, która na zawsze zmieniła układ sił na świecie.

Czego USA żądają od Iranu? 5 głównych oczekiwań Waszyngtonu

Waszyngton, dysponując potężną siłą militarną w Zatoce Perskiej i wykorzystując wewnętrzne osłabienie Iranu, stawia twarde warunki:

  1. Całkowite wstrzymanie programu nuklearnego - to absolutny priorytet USA. Waszyngton nie zgadza się na żadne ustępstwa i żąda od Teheranu całkowitego, weryfikowalnego zaprzestania wzbogacania uranu na irańskiej ziemi. Amerykanie oczekują, że Iran zrezygnuje z możliwości samodzielnego tworzenia paliwa jądrowego, co ma na zawsze odciąć mu drogę do zbudowania bomby atomowej.
  2. Odsunięcie od władzy bojówek i koniec "Osi Oporu" - Stany Zjednoczone domagają się, aby Iran natychmiast przestał finansować, szkolić i zbroić ugrupowania paramilitarne na Bliskim Wschodzie. Chodzi przede wszystkim o odcięcie wsparcia dla resztek Hezbollahu w Libanie, rebeliantów Huti w Jemenie oraz proirańskich milicji w Iraku. Waszyngton chce trwale zlikwidować tę nieformalną sieć wpływów, która przez lata destabilizowała region.
  3. Koniec krwawych represji wobec własnych obywateli - w związku z masowymi protestami antyrządowymi, które wstrząsają Iranem od końca 2025 roku, USA stawiają sprawę jasno: władze w Teheranie muszą natychmiast zatrzymać machinę brutalnych represji. Administracja w Waszyngtonie bezpośrednio powiązała ewentualną interwencję militarną lub łagodzenie sankcji z przestrzeganiem praw człowieka i zaprzestaniem prześladowań irańskich opozycjonistów.
  4. Zamrożenie programu rakietowego i dronowego - poza kwestią atomu, Amerykanie żądają drastycznego ograniczenia irańskiego programu zbrojeniowego. Oczekują wstrzymania produkcji i testów rakiet balistycznych dalekiego zasięgu oraz bezzałogowców bojowych. Co więcej, Waszyngton kategorycznie domaga się zaprzestania transferu tej broni do jakichkolwiek państw trzecich i sojuszników Teheranu.
  5. Akceptacja nowego układu sił na Bliskim Wschodzie - po ostatnich geopolitycznych trzęsieniach ziemi, w tym upadku reżimu w Syrii, USA oczekują, że Iran porzuci mocarstwowe ambicje i zaakceptuje nowe status quo. Oznacza to rezygnację z otwartych gróźb wobec Izraela i sojuszników Ameryki w Zatoce Perskiej,

Jak z sojusznika stać się wrogiem. Oto geneza konfliktu

Zanim jednak doszło do obecnego konfliktu, relacje pomiędzy Waszyngtonem a Teheranem wyglądały inaczej. Po II wojnie światowej Iran stał się kluczowym sojusznikiem USA na Bliskim Wschodzie i ważnym buforem powstrzymującym wpływy komunizmu. Relacje te miały jednak swoją mroczną stronę, która zasiała w irańskim społeczeństwie ziarno głębokiej niechęci do Zachodu.

Punktem zwrotnym był sierpień 1953 roku. Demokratycznie wybrany premier Iranu Mohammad Mosaddegh podjął odważną decyzję o nacjonalizacji irańskiego przemysłu naftowego, który do tej pory był kontrolowany przez Brytyjczyków. W odpowiedzi zachodnie mocarstwa postanowiły interweniować. Amerykańska CIA wraz z brytyjskim MI6 zorganizowały słynną Operację Ajax. Pompując pieniądze w łapówki dla irańskich polityków i wojskowych oraz szerząc kłamliwą propagandę, zachodnie służby doprowadziły do zamachu stanu i obalenia Mosaddegha.

 Mohammad Reza PahlaviWikimedia/domena publiczna
Mohammad Reza Pahlavi Wikimedia/domena publiczna © Wikipedia

Władzę absolutną w państwie odzyskał szach Mohammad Reza Pahlawi. W zamian za pomoc amerykańskie koncerny naftowe położyły rękę na blisko 40 proc. udziałów w lukratywnych irańskich polach wydobywczych.

Obalony premier Iranu Mohammad Mosaddegh
Obalony premier Iranu Mohammad Mosaddegh © Wikipedia

Od tego momentu reżim szacha opierał się niemal całkowicie na amerykańskim wsparciu finansowym i wojskowym. Waszyngton intensywnie szkolił i wyposażał irańską armię oraz osławioną, bezwzględną tajną policję polityczną (SAWAK), która brutalnie tłumiła wszelkie przejawy buntu. W oczach wielu obywateli władca stał się po prostu autorytarną, amerykańską marionetką.

Stany Zjednoczone dbały o "rozwój" swojego sojusznika. W latach 60. administracja prezydenta Johna F. Kennedy'ego promowała w Iranie tzw. białą rewolucję - serię odgórnych reform społeczno-gospodarczych, które miały unowocześnić kraj na zachodnią modłę i zabezpieczyć interesy USA.

  • Prezydent John Kennedy pozuje z szachem Iranu
  • Prezydent John Kennedy pozuje z szachem Iranu
[1/2] Prezydent John Kennedy pozuje z szachem Iranu Źródło zdjęć: Getty Images | Bettmann

Iskra, która podpaliła Iran

Gdy w społeczeństwie narastała frustracja, w siłę rósł przebywający na emigracji charyzmatyczny duchowny - ajatollah Ruhollah Chomejni. Wzywał on do obalenia monarchii i ustanowienia państwa opartego na surowym szyizmie.

Władza, widząc w nim zagrożenie, popełniła fatalny błąd. 7 stycznia 1978 roku w reżimowej gazecie ukazał się paszkwil, w którym Chomejniego nazwano agentem brytyjskiego kolonializmu i człowiekiem niespełna rozumu. Tekst wywołał furię. W kraju wybuchły protesty, które z miesiąca na miesiąc przybierały na sile. Wojsko brutalnie pacyfikowało tłumy, używając ostrej amunicji. Kolejne tragedie, takie jak "Czarny Piątek" w Teheranie (89 zabitych) czy pożar w kinie w Abadanie, w którym żywcem spłonęło ponad 400 osób, tylko dolewały oliwy do ognia.

Zastraszony i opuszczony przez sojuszników szach w styczniu 1979 roku uciekł z kraju.

1 lutego Chomejni triumfalnie powrócił do Iranu, witany przez miliony ludzi, a w kwietniu proklamowano Islamską Republikę Iranu - dyktaturę religijną opartą na surowym prawie szariatu. Zwycięstwo rewolucji ostatecznie przypieczętowało zerwanie relacji z USA (które nazwano "Wielkim Szatanem"), a słynny kryzys zakładników w amerykańskiej ambasadzie w Teheranie zdefiniował wrogość obu państw na kolejne dekady.

  • Powrót Chomejniego do Iranu
  • Powrót Chomejniego do Iranu
[1/2] Powrót Chomejniego do Iranu Źródło zdjęć: Getty Images | Bettmann, michel Setboun

Upadek porozumienia i "Operacja Midnight Hammer"

Ten dyplomatyczny triumf okazał się jednak wyjątkowo krótkotrwały, a nadzieje na stabilizację szybko legły w gruzach. Nadzieje te zgasły w maju 2018 roku, gdy Donald Trump jednostronnie wycofał z niej USA i nałożył na Teheran nowe sankcje. Od tego momentu konflikt zaczął ponownie eskalować.

Prezydent Donald Trump jednostronnie wycofał Waszyngton z porozumienia, nazywając je "najgorszą umową w historii", i przywrócił niszczącą dla irańskiej gospodarki strategię "maksymalnej presji". W odpowiedzi zepchnięty do defensywy Iran zaczął stopniowo łamać ograniczenia JCPOA, ostatecznie drastycznie przyspieszając procesy wzbogacania uranu i ograniczając dostęp międzynarodowym inspektorom.

© WP

Prawdziwy punkt bez powrotu nastąpił latem ubiegłego roku, kiedy to wieloletnia "wojna cieni" zamieniła się w bezpośrednie starcie. Iskrą, która doprowadziła do zapłonu, był zmasowany atak rakietowy na Tel Awiw, o który niemal natychmiast oskarżono Teheran.

W nocy z 21 na 22 czerwca 2025 r., właśnie w odpowiedzi na uderzenia rakietowe w Tel Awiw, Amerykanie zbombardowali irańskie obiekty nuklearne m.in. w Natanz i Fordow. Reakcja Waszyngtonu, w pełni skoordynowana z siłami izraelskimi, była bezprecedensowa i zszokowała świat skalą. W nocy z 21 na 22 czerwca 2025 roku amerykańskie lotnictwo przeprowadziło potężne uderzenia na najpilniej strzeżone obiekty irańskiego programu nuklearnego, w tym na zakłady wzbogacania uranu w Natanz i ukryte głęboko pod górami centrum w Fordow. Aby przebić się przez zbrojony beton i skały, użyto najcięższych bomb penetrujących, które w ciągu kilku godzin obróciły w gruz znaczną część infrastruktury, nad którą Irańczycy pracowali od dekad.

Podczas tegorocznego orędzia o stanie państwa prezydent Donald Trump ostro ostrzegł Iran, zapowiadając bezwzględną blokadę jego programu nuklearnego. Choć prezydent USA stwierdził, że atak "zniszczył irański program", eksperci oceniają, że infrastruktura w dużej mierze została już przez Teheran odbudowana, co rodzi kolejne zagrożenia.

Tymczasem na przełomie 2025 i 2026 roku sytuację wewnętrzną w Iranie zdestabilizowała bezprecedensowa fala społecznego gniewu, która nałożyła się na rosnące napięcia międzynarodowe. Iskrą zapalną okazała się galopująca hiperinflacja i dramatyczne załamanie gospodarki - bezpośrednie pokłosie czerwcowych ataków na infrastrukturę oraz miażdżącego ciężaru amerykańskich sankcji. Kiedy ceny podstawowych produktów żywnościowych i leków z dnia na dzień osiągnęły zaporowe poziomy, zdesperowani obywatele wyszli na ulice z żądaniami chleba i godności. Jednak hasła ekonomiczne błyskawicznie ustąpiły miejsca postulatom stricte politycznym. Gniew tłumu wymierzył ostrze w sam fundament Republiki Islamskiej - demonstranci zaczęli otwarcie domagać się obalenia dyktatury ajatollahów, atakując symbole władzy religijnej i paląc portrety Najwyższego Przywódcy.

Odpowiedź reżimu, zapędzonego w kozi róg i autentycznie obawiającego się o swoje przetrwanie, była niezwykle krwawa i bezwzględna. Władze w Teheranie rzuciły przeciwko nieuzbrojonym demonstrantom elitarne oddziały Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) oraz fanatyczne, paramilitarne bojówki Basidż.

Efekty? Z jednej strony, dla Waszyngtonu masakra cywilów stała się dowodem na ostateczny upadek moralnej i politycznej legitymacji rządu w Teheranie, zamykając drogę do jakichkolwiek ustępstw ze strony USA. Z drugiej strony, osaczeni ajatollahowie i inni przywódcy reżimu, zmagający się z widmem rewolucji, stali się jeszcze bardziej paranoiczni i nieprzewidywalni na arenie międzynarodowej.

Rano media obiegła informacja o prewencyjnym uderzeniu Izraela na Iran. - Przed chwilą rozpoczęła się potężna kampania wojskowa przeciwko Iranowi - przekazał Trump. Jak tłumaczył, "to masowy terror, nie będziemy tego tolerować", odnosząc się do Teheranu. Relacja na żywo tutaj.

Źródło: Fundacja im. Kazimierza Pułaskiego, History.state.gov, WP Wiadomości

Wybrane dla Ciebie
Iran jak Ukraina? "Trump też jest megalomanem"
Iran jak Ukraina? "Trump też jest megalomanem"
Ukraińcy polecieli na Bliski Wschód. Zełenski wysłał zespoły
Ukraińcy polecieli na Bliski Wschód. Zełenski wysłał zespoły
Rakiety spadły na Abu Zabi. Są ofiary śmiertelne po ataku
Rakiety spadły na Abu Zabi. Są ofiary śmiertelne po ataku
Sprawa Mejzy rusza. Komisja oceniła jego oświadczenie
Sprawa Mejzy rusza. Komisja oceniła jego oświadczenie
Atak dronów w Turcji. Jednostka należy do "floty cieni"
Atak dronów w Turcji. Jednostka należy do "floty cieni"
OZE odpowiedzią na kryzys? Hennig-Kloska: Są źródłami tańszymi
OZE odpowiedzią na kryzys? Hennig-Kloska: Są źródłami tańszymi
Ulewy i atak zimy na południu. Spadnie 20 cm śniegu, wiatr dociśnie do 110 km/h
Ulewy i atak zimy na południu. Spadnie 20 cm śniegu, wiatr dociśnie do 110 km/h
Akcja służb. "Wor w zakonie" zatrzymany w Warszawie
Akcja służb. "Wor w zakonie" zatrzymany w Warszawie
Trump "uspokaja" w sprawie cen paliw. "Myślałem, że wzrosną bardziej"
Trump "uspokaja" w sprawie cen paliw. "Myślałem, że wzrosną bardziej"
Poranek Wirtualnej Polski. Gościem programu Anna Maria Żukowska
Poranek Wirtualnej Polski. Gościem programu Anna Maria Żukowska
Prom do Gdyni wstrzymany. Około 200 pasażerów utknęło w Karlskronie
Prom do Gdyni wstrzymany. Około 200 pasażerów utknęło w Karlskronie
"Nasz kraj nigdy się nie poddaje". Oklaski dla Morawieckiego w USA
"Nasz kraj nigdy się nie poddaje". Oklaski dla Morawieckiego w USA