Obnaża ojca. Krytykuje Muska za kłamstwa
20-letnia Vivian Wilson, córka Elona Muska, która nie utrzymuje z nim kontaktu, ale chętnie krytykuje go w publicznej sferze, kolejny raz przypuściła atak na nielubianego ojca. Nazwała go głupcem w trakcie rozmowy z lewicowym streamerem Hasanem Pikerem.
Vivian Jenna Wilson, najstarsza córka Elona Muska, która od lat pozostaje w konflikcie z ojcem, od kilku miesięcy pojawia się w mediach jako jedna z najzagorzalszych krytyczek miliardera.
W kwietniu 2022 roku, gdy ukończyła 18 lat, transpłciowa córka właściciela SpaceX złożyła w Sądzie Najwyższym hrabstwa Los Angeles w Santa Monica wniosek o zmianę imienia i nazwiska. Przyjęła nazwisko matki, Kanadyjki Justine Wilson, pierwszej żony Muska, która rozwiodła się z nim w 2008 roku.
W wywiadzie ze streamerem Pikerem Wilson przeplatała anegdoty o swoim dzieciństwie i pasji do języków (obecnie studiuje japoński w Japonii), z kolejnymi i oskarżeniami pod adresem swojego ojca.
Szydzi z ojca. Elon Musk w ogniu krytyki córki
Nazwała Muska błaznem i narcyzem. Zapytana, ile ojciec faktycznie pracuje w ciągu dnia, odpowiedziała szyderczą uwagą. - Większość czasu, kiedy widziałam go pracującego, po prostu krzyczał na pracowników w samochodzie, podczas gdy my patrzyliśmy przerażeni - mówiła Vivien.
O jego prawicowych poglądach wypowiedziała się bardzo ostro. Odrzuciła sugestię, że taka nagła zmiana może być reakcją na jej decyzję o zmianie płci. - Nie mogę przypisać sobie zasług za to, że stał się "pieprzonym wariatem". Nie jestem powodem, dla którego jest "pieprzonym faszystą" - powiedziała.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Hollywood kontra Trump
Rozwiała wszelkie wątpliwości. "Kolonizacja Marsa to ściema"
Jednym z jej najciekawszych stwierdzeń było to, że kolonizacja Marsa, jeden z zaplanowanych celów SpaceX, po prostu nie ma miejsca. Powiedziała Pikerowi: - To się nie dzieje, ludzie. To chwyt marketingowy, na który wszyscy jakoś dali się nabrać, mimo że obaliła go wyszukiwarka Google - ujawniła.
Wysłanie ludzi na Marsa było marzeniem Muska od ponad dwóch dekad. Miliarder jest aktywny w Mars Society, organizacji non-profit, która od 2001 roku działa na rzecz kolonizacji Marsa. Od czasu założenia SpaceX jednym z szerszych celów firmy jest wysłanie ludzkości na Marsa w celu zapewnienia przetrwania gatunku.
Na początku marca Musk ogłosił, że statek kosmiczny nowej generacji Starship wyruszy na Marsa pod koniec 2026 roku, zabierając na pokład humanoidalnego robota Optimusa. Dodał, że jeśli te lądowania zakończą się sukcesem, to około 2030 roku zorganizuje ekspedycję z ludzką załogą.
Musk chce kolonizować Marsa. Eksperci łapią się za głowę
Plan Muska dotyczący kolonizacji Marsa spotkał się ze znaczną krytyką. Wielu, w tym były prezydent USA Barack Obama twierdziło, że ludzkość powinna priorytetowo traktować ochronę Ziemi. Słynny astrofizyk Neil deGrasse Tyson Rees argumentował, że pomysł Elona Muska, aby milion ludzi osiedliło się na Marsie, jest "niebezpiecznym złudzeniem".
Przeczytaj również: Silne trzęsienie ziemi na Pacyfiku. Zagrożenie tsunami
- Życie na Marsie nie jest lepsze od życia na biegunie południowym lub na szczycie Mount Everest - powiedziała córka Muska.
Źródło: thedailybeast.com