Córka dyktatora w czołgu. Korea Północna produkuje nową broń
Dyktator Korei Północnej Kim Dzong Un nadzorował manewry z użyciem nowych czołgów wraz ze swoją około 13-letnią córką. Kim Ju Ae przejechała się nawet na jednym z nich. Dyktator zapowiedział masową produkcję "potężnej" maszyny bojowej.
W piątek 20 marca państwowe media w Korei Północnej przekazały, że dyktator kraju Kim Dzong Un nadzorował manewry z użyciem nowych czołgów. Jak wynika z opublikowanych przez reżim zdjęć, ponownie towarzyszyła mu córka Kim Ju Ae, która weszła nawet do jednego z czołgów.
Przywódca ocenił nową konstrukcję czołgów jako "niezrównaną na świecie pod względem siły uderzeniowej i mobilności". Podkreślił, że wojska lądowe zostaną "powszechnie wyposażone" w ten "wybitny" sprzęt. Z satysfakcją zaznaczył, że północnokoreańskie siły pancerne "całkowicie przezwyciężyły swoje ograniczenia bojowe", w tym uzyskując zdolność do operowania w nocy.
Kim wezwał jednocześnie dowódców do osiągania "szybkich sukcesów w zakończeniu przygotowań wojennych" i dostosowania się do wymogów nowoczesnego pola walki. Zapowiedział też masową produkcję tego typu czołgów.
Córka dyktatora w czołgu
Na zdjęciach udostępnionych przez reżim widać Kim Ju Ae towarzyszącą ojcu w inspekcji poligonowej. Na jednym z nich sama siedzi w nowym czołgu, zajmując miejsce kierowcy. Jej wiek szacowany jest na 13 lat.
Kim Ju Ae w ostatnich tygodniach kilkukrotnie pojawiła się u boku ojca podczas inspekcji i testów broni, w których aktywnie uczestniczyła. Wzięła udział m.in. w teście nowych rakiet oraz broni palnej na strzelnicy. Kim Dzong Un pokazuje ją światu, sugerując, że to właśnie ona zostanie jego następczynią.
Według kontrolowanych przez dyktaturę mediów, czwartkowe ćwiczenia na poligonie nr 60 pod Pjongjangiem miały na celu sprawdzenie systemów aktywnej ochrony pojazdów oraz koordynacji działań między jednostkami pancernymi a piechotą.