Rosja tańczy z Koreą Północną. Współpraca dyktatorów przyspiesza
Koreańscy żołnierze na wojnie w Ukrainie, budowa okrętu o napędzie atomowym i obozy indoktrynacji dla porwanych dzieci. To tylko fragment współpracy Władimira Putina z Kim Dzong Unem. Na wystawie sztuki w Moskwie pokazuje się zdjęcia z ich spotkań.
Najważniejsze informacje:
- Śledztwo La Verdad wskazuje, że zatopiony rosyjski statek wiózł elementy reaktora atomowego dla Korei Północnej.
- Porwane przez Rosję ukraińskie dzieci wysyłane są do obozów w Korei Północnej, gdzie przechodzą indoktrynację.
- W październiku na wystawie sztuki północnokoreańskiej w Moskwie wystawiono ogromne zdjęcie Władimira Putina na spotkaniu z przywódcą Korei Północnej Kim Dzong Unem.
Dochodzenie hiszpańskiego dziennika La Verdad ujawniło, że zatopiony rosyjski statek przewoził obudowy reaktorów atomowych do Korei Północnej. Statek Ursa Major zatonął w grudniu zeszłego roku, ok. 110 km od wybrzeża Hiszpanii. Właściciel statku, spółka Oboronlogistics, wskazywał na "atak terrorystyczny" w maszynowni jako powód katastrofy. Jednak nie podano, kto miałby być odpowiedzialny za incydent.
Kapitan statku Igor Anisimow kilkukrotnie zmieniał swoje zeznania na temat zawartości ładunku. Początkowo twierdził, że przewożono wyłącznie puste kontenery oraz części rosyjskiego lodołamacza. Potem mówił już o ciężkich pokrywach włazów z okrętów podwodnych. Ostatecznie dochodzenie hiszpańskich dziennikarzy ujawniło, że statek transportował obudowy reaktorów atomowych stosowanych na atomowych okrętach podwodnych klasy Delta IV, a jego celem była Korea Północna.
To kolejny sygnał zacieśniającej się współpracy obydwu państw. Koreańczycy pomagają Rosji w walkach w Ukrainie. W październiku na wystawie sztuki północnokoreańskiej w Moskwie wystawiono ogromne zdjęcie prezydenta Rosji Władimira Putina na spotkaniu z przywódcą Korei Północnej Kim Dzong Unem.
Kim Dzong Un chwali się okrętem. Putin buduje nowe drony
Eksperci cytowani przez portal Maritime Executive twierdzą, że dostawa komponentów do reaktora mogła być częścią wymiany przysług związanych z rosyjską wojną w Ukrainie. Miała to być forma rozliczenia za tysiące pocisków artyleryjskich i żołnierzy wysłanych przez Koreę Północną na rzecz rosyjskiej armii. W zeszłym tygodniu koreański dyktator Kim Dzong Un pochwalił się budową swojego pierwszego okrętu podwodnego o napędzie atomowym.The New York Times pisał wtedy, że Rosja mogła pomóc Korei Północnej w tej operacji.
W ubiegłym miesiącu ukraiński wywiad wojskowy informował, że do końca 2025 roku Rosja planuje zatrudnić około 12 tys. pracowników z Korei Północnej w przedsiębiorstwach strefy ekonomicznej Ałabuga w Tatarstanie. Współpraca miałaby na celu przyspieszenie produkcji dronów bojowych dalekiego zasięgu typu Shahed, którymi armia rosyjska przeprowadza ataki na Ukrainę.
Moskwa planuje płacić pracownikom z Korei Północnej około 2,5 dolara za godzinę pracy. Ich dzienna zmiana ma trwać co najmniej 12 godzin. "Takie działania świadczą o pogłębieniu strategicznej współpracy między dwiema dyktaturami w celu kontynuowania agresywnej wojny przeciwko Ukrainie" – podkreślił HUR.
Ukraińskie dzieci w Korei Północnej. Zamknięto je w obozach indoktrynacji
W listopadzie ekspertka ukraińskiego Regionalnego Centrum Praw Człowieka Kateryna Raszewska przekazała, że Rosja nie tylko rusyfikuje dzieci uprowadzone z Ukrainy we własnych ośrodkach, lecz także wysyła je na wychowanie do Korei Północnej. Według jej organizacji, w Rosji działa 165 obozów, w których ukraińskie dzieci poddawane są rusyfikacji. Obozy takie funkcjonują też na ukraińskich terenach okupowanych oraz na Białorusi i w Korei Północnej.
Do Korei Północnej wysłano m.in. 12-letniego Miszę z obwodu donieckiego oraz 16-letnią Lizę z Symferopola na Krymie. Dzieci uczono "niszczyć japońskich militarystów" i przyprowadzano na spotkania z północnokoreańskimi weteranami, którzy w 1968 r. zaatakowali amerykański okręt Pueblo, zabijając i raniąc dziewięciu amerykańskich żołnierzy.
Dzieci opierające się rusyfikacji uznawane są tam za znajdujące się pod wpływem "destrukcyjnej ideologii". Ekspertka twierdzi, że w 2024 roku 87 takich dzieci umieszczono w "ośrodkach resocjalizacyjnych", a 76 - na przymusowym leczeniu w placówkach psychiatrycznych. Ponadto chłopców w wieku poborowym siłą powołuje się do wojska.
Źródło: La Verdad / WP