Do tego czasu ludzi żyjących ponad wiek ma być na świecie dwudziestokrotnie więcej niż dziś, tj. 3,3 mln. Według prognoz ONZ, tylko w Japonii będą oni stanowili prawie 1% społeczeństwa. W Polsce będzie ich 21 tysięcy. Przyczyną tego procesu są zmiany demograficzne, jakie zachodzą zwłaszcza w państwach rozwiniętych. Ich mieszkańcy żyją coraz dłużej, w coraz lepszych warunkach.
Sekretowi długiego życia postanowili przyjrzeć się nasi naukowcy. Przez trzy i pół roku w ramach projektu "Genetyczne i środowiskowe czynniki długowieczności polskich stulatków" (zamówionego i sfinansowanego przez Komitet Badań Naukowych) przebadali 344 osoby spośród najstarszych mieszkańców kraju. Pracowali przy nim specjaliści z 22 grup badawczych. Do opracowania został tylko raport końcowy, który ma się ukazać w przyszłym roku.
W latach 1960-1990 nastąpiła "demograficzna eksplozja" stulatków. W wielu krajach ich liczba wzrosła ponad dziesięciokrotnie, przy czym w Japonii i Niemczech - dwudziestokrotnie. Dlatego badania podobne do tych w Polsce przeprowadzono w wielu państwach na świecie.
Czym różnią się nasi stulatkowie od innych? - Spośród najstarszych ludzi żyjących w naszym kraju tylko co dziesiąta osoba ma własne zęby. We Włoszech na przykład połowa - mówi dr Małgorzata Mossakowska z Międzynarodowego Instytutu Biologii Molekularnej i Komórkowej w Warszawie. Być może jest to nie tylko wynik odpowiedniej opieki medycznej, ale i śródziemnomorskiej diety.
- W porównaniu ze stulatkami z innych państw, zwłaszcza zachodnich, długowiecznych w Polsce charakteryzują znaczne zaburzenia ostrości wzroku czy słuchu, tłumaczy dr Elżbieta Łuczywek z Instytutu Medycyny Doświadczalnej i Klinicznej im. M. Mossakowskiego PAN. - To skutek nie przeprowadzenia w odpowiednim czasie właściwej korekty, na przykład wyposażenia w aparat słuchowy.
Długowieczność nie jest zapisana w genach, choć znajdują się w nich pojedyncze informacje, które bez wątpienia jej sprzyjają. Jak mówi dr Elżbieta Łuczywek, w wynikach biochemicznych badań stulatków nie odnotowano obecności jednej z par genów białka apolipoproteiny E. U osób je posiadających wzrasta prawdopodobieństwo zachorowania na alzheimera.
- Polacy w coraz mniejszym stopniu boją się starości. Coraz mniej bowiem kojarzy im się ona z niedołęstwem, twierdzi geriatra dr Alicja Klich-Rączka z Katedry Chorób Wewnętrznych i Gerontologii Collegium Medicum w Krakowie. Jak jednak ostrzega, możliwość długowieczności, jaką stwarza medycyna, jest bronią obosieczną. Starsi ludzie cierpią bowiem wraz z wiekiem na coraz większą ilość chorób. (PAP)