Co się dzieje w Zaporożu? "Ostatnia linia obrony przed awarią w elektrowni jądrowej"
Szef Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej ostrzega przed zagrożeniem, jakie stanowi elektrownia jądrowa w Zaporożu. Obecnie ta przemysłowa infrastruktura znajduje się pod kontrolą Rosji. - Potencjalne niebezpieczeństwa związane z poważną awarią nuklearną pozostają bardzo realne - zaalarmował Rafael Grossi.
26.01.2024 | aktual.: 26.01.2024 09:29
Zaporoże, największa w Europie i jedna z 10 największych elektrowni jądrowych na świecie po rozpoczęciu wojny w Ukrainie 24 lutego 2022 roku znalazła się pod kontrolą Rosji. Kilka miesięcy po rosyjskiej agresji sześć reaktorów w elektrowni zostało wyłączonych - pięć z nich pozostaje w tak zwanym trybie zimnym, jeden jest w stanie gorącym.
Wyłączenie nie oznacza jednak, że wyeliminowany został problem, jaki stanowi dla otoczenia nuklearna struktura. Na tę sytuację zwrócił uwagę na forum Rady Bezpieczeństwa ONZ Rafael Grossi, szef Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej.
Elektrownia pracuje przy znacznie zmniejszonej liczbie personelu, co pomimo wyłączenia reaktorów jest "nie do utrzymania" - podkreślił Grossi.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
"Do tej pory w ośmiu przypadkach obiekt utracił całą zewnętrzną energię elektryczną. Trzeba było polegać na awaryjnych generatorach diesla. Stanowią one ostatnią linię obrony przed awarią nuklearną. Zapewniają niezbędne chłodzenie reaktora i wypalonego paliwa" - relacjonował szef MAEA.
Szef MAEA alarmuje ws. elektrowni jądrowej w Zaporożu
Jak podaje w piątek Anadolu Agency, Gossi przypomniał Radzie Bezpieczeństwa, że bezpieczeństwo funkcjonowania elektrowni jest zależne od dostępności energii elektrycznej spoza terenu zakładu. - Jeszcze nie doszło do awarii nuklearnej. Jednak trzeba się liczyć z czarnymi scenariuszami. Samozadowolenie może doprowadzić nas do tragedii. Musimy zrobić wszystko, co w naszej mocy, aby zminimalizować ryzyko - powiedział.
Przed wystąpieniem w Radzie Bezpieczeństwa Grossi spotkał się także z Sekretarzem Generalnym ONZ Antonio Guterresem, aby omówić "krytyczne kwestie". Rozmowy dotyczyły nie tylko bezpieczeństwa nuklearnego w Ukrainie, lecz także problemów z bronią masowego rażenia na Bliskim Wschodzie.
Po spotkaniu Grossi powiedział reporterom w siedzibie ONZ w Nowym Jorku, że wkrótce odwiedzi Kijów i Moskwę. - Myślę, że tego właśnie potrzebujemy. Potrzebujemy dyplomacji. Potrzebujemy skutecznej dyplomacji. To właśnie próbuję robić - powiedział.