Co robicie po dzwonku


Burmistrz Olesna Edward Flak uznał, że skoro nauczycieli obowiązuje 40-godzinny tydzień pracy, to tyle powinni siedzieć w szkole.

Burmistrz Flak zapowiadał już w kwietniu, że wprowadzi swój regulamin czasu pracy dla nauczycieli szkół utrzymywanych przez gminę, bo w wielu przypadkach niewiele on ma wspólnego z zalecanym przez kartę nauczyciela 40-godzinnym tygodniem pracy. Ostatecznie wprowadzono od 1 września, władze Olesna zaapelowały do dyrektorów szkół, by zwrócili uwagę, czy nauczyciele pracują tyle, ile powinni. Taki „apel” to rzecz święta, bo każdy chce pracować, a pracę w szkole daje burmistrz.

Nauczyciele nieoficjalnie mówią, że burmistrza podburzali radni i urzędnicy magistratu, zazdroszczący pedagogom ich przywilejów - wakacji, ferii i 18-godzinny tydzień pracy (tyle wynosi tzw. pensum czyli obowiązkowa ilość godzin lekcyjnych). W urzędzie miasta i gminy od dawna słychać było utyskiwania, że nauczycielki widuje się na mieście w godzinach, kiedy np. urzędnicy siedzą przybici do biurek. – Odbiór społeczny jest taki, że nauczyciel oprócz przeprowadzenia lekcji nic więcej nie robi – mówi Grażyna Lipińska, wicedyrektor oleskiej „trójki”. - A przecież praca nauczyciela nie kończy się poza szkołą. Jest jeszcze dokształcanie, biblioteka, poprawianie zeszytów. Więc jak to zmierzyć?

- Niepotrzebny jest szum wokół tej sprawy, to nie jest atak na nauczycieli – przekonuje i łagodzi Bożena Matusiak, wicebur-mistrz Olesna. - To jest na razie apel, zalecenie do dyrektorów szkół, by egzekwowali ten 40-godzinny tydzień pracy.

Pani wiceburmistrz dodaje, że rozumie specyfikę tej pracy, bo sama z zawodu jest nauczycielem. A w tym konkretnym przypadku chodzi tylko o poprawienie i rozszerzenie oferty edukacyjnej.

Zalecenia burmistrza, by egzekwować zapisany w karcie nauczyciela 40-godzinny czas pracy zostały różnie zinterpretowane w szkołach podległych gminie. W Bodzanowicach nauczyciele ściśle przestrzegają 8-godzinowego dnia pracy. – Przychodzą na godzinę 7.30 a wychodzą o godzinie 15.30 – przyznaje Eugenia Wolnicka, dyrektor bodzanowickiej podstawówki. Dodaje, iż pracy na początku roku szkolnego jest bardzo dużo, więc nauczyciele wcale nie próżnują i nie patrzą się bezczynnie - po ścianach czy na siebie. Czy tak będzie zawsze?

– Trudno powiedzieć, bo przecież wiele nauczycielek to młode matki – mówi Wolnicka. – A po powrocie z pracy do domu niektóre z nich nadal muszą pracować…

Nieoficjalnie od jednego z nauczycieli wiemy, że podobna sytuacja miała miejsce w oleskiej szkole dwujęzycznej nr 2. – Nie mogliśmy siedzieć w klasach i palić światła, żeby nie podwajać kosztów utrzymania – mówi anonimowo jeden z nauczycieli. – No wiec tłoczyliśmy się wszyscy w jednym pomieszczeniu…

We wtorek Anna Mysiakowska, wicedyrektor oleskiej „dwójki” zaprzeczyła, że ze strony dyrektora tej placówki nigdy nie padła propozycja, by nauczyciele siedzieli po 8 godzin w szkole. – Nie było takiej sytuacji – zaznacza Mysiakowska. – Jedyną nowością jest kontrolowany czas pracy nauczyciela tzn. musi wykazać, że w ciągu tygodnia w sumie razem z godzinami lekcyjnymi pracuje 40 godzin. Poza tym ja widzę dobre strony kontroli czasu pracy, bo tak jak wszędzie jeden pracuje mniej, drugi nauczyciel więcej…

Zgodnie z tymi zaleceniami na tygodniowy bilans przepracowanych godzin składają się lekcje w szkole lub na innych zajęciach, czas spędzony w domu nad klasówkami oraz poświęcony na doglądanie szkolnej dyskoteki. Podobnie są rozliczani z przepracowanych godzin nauczyciele z innych szkół podstawowych w gminie - w Wachowie, Borkach Wielkich.

- W każdy piątek nauczyciele będą się rozliczać z tygodnia pracy - mówi o karcie ewidencyjnej czasu pracy Monika Jabłonka, dyrektor szkoły podstawowej w Wachowie. – Pod zegarkiem nauczyciel może sprawdzić klasówki.

Przyznaje jednak, że to co poza godzinami dydaktycznymi, bądź innymi zajęciami prowadzonymi w szkole nie jest takie proste i „mierzalne”. Dyrektor oleskiej „trójki” jeszcze nie rozlicza nauczycieli co do godzin pracy.

- Nie dlatego, żebyśmy byli przeciwni – sumituje się Teresa Wiecha, dyrektor PSP nr 3 w Oleśnie. – Po prostu jeszcze się zastanawiamy. Wielu nauczycieli z oleskich szkół uważa, że nowe rygory wprowadzane przez ich szefów to nic innego jak wybieganie przed orkiestrę.

Jolanta Jasińska-Mrukot

Wybrane dla Ciebie
Tajemnicza epidemia na statku. WHO: Trzy osoby nie żyją
Tajemnicza epidemia na statku. WHO: Trzy osoby nie żyją
Wyniki Lotto 03.05.2026 – losowania Multi Multi, Ekstra Pensja, Kaskada, Mini Lotto
Wyniki Lotto 03.05.2026 – losowania Multi Multi, Ekstra Pensja, Kaskada, Mini Lotto
Słowa Czarnka wywołały burzę. Tak się tłumaczy
Słowa Czarnka wywołały burzę. Tak się tłumaczy
Poranek Wirtualnej Polski. Gościem programu Jan Szyszko
Poranek Wirtualnej Polski. Gościem programu Jan Szyszko
Czarnek zapowiada rewolucję w programie 800+. Rzucił pomysł
Czarnek zapowiada rewolucję w programie 800+. Rzucił pomysł
Ukrywali się latami. Policja zatrzymuje poszukiwanych w Polsce
Ukrywali się latami. Policja zatrzymuje poszukiwanych w Polsce
Policja szykuje się na napływ nielegalnej broni z Ukrainy
Policja szykuje się na napływ nielegalnej broni z Ukrainy
Amerykańska pomoc w Ormuz. Jest więcej szczegółów
Amerykańska pomoc w Ormuz. Jest więcej szczegółów
Nieznane pociski. Tankowiec trafiony u wybrzeży ZEA
Nieznane pociski. Tankowiec trafiony u wybrzeży ZEA
Działo się w nocy. Trump rusza z "Projektem Wolność". Iran mu grozi
Działo się w nocy. Trump rusza z "Projektem Wolność". Iran mu grozi
Rekordowy spadek poparcia Trumpa. Zwiastują problemy Republikanów
Rekordowy spadek poparcia Trumpa. Zwiastują problemy Republikanów
Dowództwo USA o "Projekcie Wolność". Mówią wprost o "misji obronnej"
Dowództwo USA o "Projekcie Wolność". Mówią wprost o "misji obronnej"