ycipk-2h00u8
Zamieszczone na stronach internetowych portalu WP.PL materiały sygnowane skrótem "PAP" stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazami danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie, chronionych przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez WP.PL na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Co oznacza zawieszenie ratyfikacji ACTA?

Rząd może przesłać umowę ACTA do parlamentu z wnioskiem o zgodę na jej ratyfikację, może też zmienić zdanie, natomiast nie ma obowiązku konsultowania tego z kimkolwiek, bo polityka zagraniczna jest domeną rządu - powiedział prof. Władysław Czapliński, dyrektor Instytutu Nauk Prawnych PAN, kierownik Katedry Prawa Międzynarodowego i Europejskiego.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Protest przeciwko ACTA
Protest przeciwko ACTA (PAP/EPA, Fot: Filip Singer)
ycipk-2h00u8

Prof. Czapliński powiedział, że kiedy Tusk poinformował o zawieszeniu ratyfikacji ACTA, użył skrótu myślowego. - To jest dokładnie taka sama sytuacja, jak z ratyfikacją konkordatu; rząd podpisał konkordat, a następnie był panem decyzji, co się dalej z tą umową stanie. Teraz jest podobnie: rząd może przesłać umowę ACTA do parlamentu z wnioskiem o wyrażenie zgody na jej ratyfikację, ale może też jej nie przesłać, jeżeli uzna, że zmienił zdanie albo zmieniły się okoliczności. Do momentu, aż nie zostanie uruchomiona procedura ratyfikacyjna, umowa ACTA nas nie wiąże - wyjaśnił.

Dodał, że rząd może teraz zmienić zdanie ws. ACTA, ale z jednym zastrzeżeniem. - Otóż z konwencji wiedeńskiej o prawie traktatów z 1969 r. wynika, że państwo, które podpisało już umowę międzynarodową, ma obowiązek powstrzymania się od działań, które mogłyby podważyć sens tej umowy. Czyli na przykład nie mogę sobie wyobrazić sytuacji, w której rząd po podpisaniu umowy ACTA zgłosiłby projekt ustawy, która całkowicie liberalizowałaby zasady korzystania z Internetu. To oznaczałoby, że podpisana umowa stałaby się bezprzedmiotowa. Byłoby to podważeniem naszych zobowiązań wynikających z konwencji wiedeńskiej - powiedział prof. Czapliński.

Jak wyjaśnił, ratyfikacja jest zawsze prerogatywą prezydenta RP i nieporozumieniem jest mówić, że umowy ratyfikuje parlament. - Natomiast czym innym jest zgoda parlamentu na ratyfikację. Są umowy, których ratyfikacja wymaga zgody parlamentu i są takie, które prezydent może ratyfikować bez konieczności uzyskiwania zgody parlamentu - powiedział.

ycipk-2h00u8

Prof. Czapliński stwierdził, że jego zdaniem ratyfikacja umowy ACTA wymaga zgody parlamentu.

Polub WP Wiadomości
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Ważne
0
Smutne
0
Ciekawe
0
Irytujące
Trwa ładowanie
.
.
.

ycipk-2h00u8

ycipk-2h00u8
ycipk-2h00u8