Cios dla Trumpa. Republikańska senator mówi "nie"
Republikańska senatorka Lisa Murkowski jako pierwsza przedstawicielka Partii Republikańskiej sprzeciwiła się forsowanej przez Donalda Trumpa ustawie SAVE Act. Według niej, propozycja prezydenta może osłabić zaufanie do wyborów.
Najważniejsze informacje:
- Lisa Murkowski sprzeciwiła się ustawie SAVE Act, wskazując na ryzyko federalizacji wyborów.
- Ustawa zakłada wprowadzenie obowiązku przedstawiania dowodu obywatelstwa w celu oddania głosu w wyborach federalnych.
- Demokratyczny opór i próg 60 głosów w Senacie oznaczają, że projekt ma niewielkie szanse na przyjęcie.
Senatorka z Alaski ogłosiła, że nie poprze ustawy SAVE Act, ani innych podobnych rozwiązań. Podkreśliła, że jeszcze w czasie prezydentury Joe Bidena republikanie jednomyślnie odrzucali szerokie reformy federalne dotyczące wyborów.
"Kiedy demokraci próbowali w 2021 r. przeforsować szeroką reformę prawa wyborczego, republikanie byli jednomyślnie przeciw, bo federalizowałaby wybory, czemu od dawna się sprzeciwiamy" - napisała Lisa Murkowski w oświadczeniu.
Przypomniała, że Konstytucja USA przyznaje stanom prawo do określania "czasu, miejsca i sposobu" przeprowadzania wyborów federalnych. Według niej odgórne nakazy rzadko sprawdzają się w stanach takich, jak Alaska.
Murkowski argumentuje, że wprowadzenie nowych wymogów na finiszu przygotowań stanowych komisji może zaszkodzić organizacji głosowania. "Dzień wyborów szybko się zbliża. Nakładanie teraz federalnych wymogów, gdy stany są głęboko w przygotowaniach, negatywnie wpłynęłoby na integralność wyborów, zmuszając urzędników do gorączkowego dostosowania się do nowych zasad często bez niezbędnych zasobów" - napisała.
Kontrowersyjna ustawa Trumpa. Sprzeciw nawet wśród republikanów
Obecnie prawo federalne wymaga od wyborców złożenia oświadczenia pod przysięgą o posiadaniu obywatelstwa USA. Kłamstwo w tej sprawie jest karalne. SAVE Act poszedłby znacznie dalej, uniemożliwiając rejestrację bez dokumentów potwierdzających status obywatela oraz wprowadzając bezwzględny wymóg okazywania dowodu tożsamości przy urnach w całym kraju.
Przeczytaj też: Nagłe wstrzymanie lotów w Teksasie. Wtargnęły drony z Meksyku
Projekt autorstwa senatora Mike'a Lee zyskał poparcie 48 republikańskich współautorów i jest przedmiotem intensywnego lobbingu ze strony prezydenta Trumpa. Mimo to szanse na jego uchwalenie są niewielkie. Projekt musiałoby poprzeć 60 senatorów, co przy zapowiadanej blokadzie ze strony demokratów, jest mało prawdopodobne.
Zwolennicy ustawy argumentują, że jest ona niezbędna dla ochrony integralności procesu wyborczego
Źródło: NBC News/PAP