Nagłe wstrzymanie lotów w Teksasie. Wtargnęły drony z Meksyku
Na kilka godzin wstrzymano loty nad El Paso w Teksasie po naruszeniu przestrzeni powietrznej przez drony powiązane z kartelami narkotykowymi – podała Agencja Reutera. Zgodnie z komunikatem FAA, ograniczenia wprowadzono "ze względów szczególnego bezpieczeństwa". Amerykańskie media informują, że decyzja jest związana z operacjami, które prowadzone są z wojskowego lotniska armii USA Fort Bliss w El Paso w Teksasie.
Federalna Administracja Lotnictwa (FAA) zdecydowała się uziemić wszystkie loty z i do międzynarodowego lotniska El Paso w Teksasie na 10 dni, począwszy od środy, powołując się na "specjalne instrukcje bezpieczeństwa". Zakaz objął nie tylko lotnisko w El Paso, ale też fragment wiejskiej przestrzeni powietrznej w sąsiednim stanie Nowy Meksyk.
"Piloci nie mogą obsługiwać statków powietrznych na obszarach objętych niniejszym NOTAM" - czytamy w komunikacie. [NOTAM to skrót od "Notice to Airmen" (Zawiadomienie dla Lotników) - przyp.red]. W komunikacie ostrzeżono, że piloci, którzy nie zastosują się do tego zakazu, "mogą zostać przechwyceni, zatrzymani i przesłuchani przez organy ścigania". FAA nie podało szczegółów dotyczących powodów wprowadzenia ograniczeń w El Paso.
Ograniczenia na lotnisku w Teksasie. Wszystko przez Pentagon?
Amerykańskie media łączą jednak tę sytuację z działaniami wojskowymi. El Paso graniczy z Meksykiem. CNN informuje, powołując się na źródło zaznajomione z sytuacją przez FAA, że zakaz lotów w El Paso był spowodowany operacjami wojskowymi z Biggs Army Air Field w Fort Bliss (wojskowe lotnisko Fort Bliss w El Paso w Teksasie - przyp.red). FAA miała podjąć działania po tym, jak Departament Obrony nie mógł zagwarantować bezpieczeństwa lotów cywilnych.
Według relacji cytowanych przez agencję Reutera, amerykańskie władze bezpieczeństwa zareagowały na pojawienie się bezzałogowców nad granicznym El Paso. Przedstawiciel administracji USA w rozmowie z agencją stwierdził, że drony naruszyły przestrzeń powietrzną i były powiązane z meksykańskim kartelem narkotykowym. Pentagon miał podjąć działania w celu ich unieszkodliwienia.
Decyzja odwołana po kilku godzinach
FAA po kilku godzinach odwołała jednak zakaz lotów. " Nie ma zagrożenia dla lotnictwa komercyjnego. Wszystkie loty zostały wznowione zgodnie z rozkładem" - czytamy w komunikacie.
Przedstawiciele rządu ocenili, że wstrzymanie operacji w jednym porcie lotniczym z takiego powodu to sytuacja wyjątkowa. Dla porównania przywołano decyzje FAA po 11 września 2001 r., gdy zatrzymano wszystkie loty cywilne w kraju na kilka dni. Tym razem działania były lokalne i czasowe.
Źródło: FAA, CNN, Reuters