Chwile grozy na Polu Mokotowskim. Zostawiła husky bez opieki

Dwa psy rasy husky wbiegły na zamarznięty zbiornik na Polu Mokotowskim, zagryzając kaczki. Właścicielka nie była obecna na miejscu. Pani Ewa, świadek zdarzenia, wskazuje na skrajnie nieodpowiedzialne zachowanie.

HuskyHusky
Źródło zdjęć: © East News | Deposit
Szymon Michalski

Najważniejsze informacje:

  • Dwa psy husky bez opieki wbiegły na zamarznięty staw i zagryzły kaczki.
  • Świadkowie wezwali policję, właścicielka pojawiła się po ich przyjeździe.
  • Możliwe są konsekwencje prawne dla właścicielki za brak nadzoru nad psami.

Świadkowie zdarzenia dostrzegli dwa psy w typie husky biegające po zamarzniętym zbiorniku na Polu Mokotowskim. Jak relacjonuje w rozmowie z TVN24 pani Ewa, widok ten był niepokojący, gdyż psy zagryzały ptaki. Właściciela psów nie było w pobliżu, a osoby na miejscu nie mogły ich przywołać. Dopiero po przybyciu policji właścicielka się ujawniła.

Co się stało na Polu Mokotowskim?

Pani Ewa, mieszkanka Warszawy, będąca świadkiem sytuacji, opowiedziała, jak spacerowała ze swoim psem, gdy nagle przypadkowa osoba zapytała ją o smaczki dla psów. Intruzem okazały się dwa duże husky.

- Odwróciłam się i zobaczyłam te dwa duże psy, które ganiały i męczyły te biedne ptaki. Obok nich leżało kilkanaście ptaków - mówiła pani Ewa. Była zdumiona, że pomimo prób odstraszenia psy nie reagowały.

Po krótkim czasie ktoś poinformował o incydencie służby i na miejsce przybyła policja. - Mniej więcej w tym samym czasie odnalazła się właścicielka. Nie wiem, gdzie się podziewała. Niezależnie od wszystkiego, zostawiła dwa duże psy bez smyczy i bez opieki. Teraz zginęły ptaki, ale nie wiadomo, jak to mogło się skończyć. Przecież mogły być też zagrożeniem dla innych zwierząt, a nawet ludzi - dodała pani Ewa.

Jakie działania podjęto po zdarzeniu?

Policja, według relacji młodszej aspirant Małgorzaty Gębczyńskiej z Komendy Rejonowej Policji Warszawa II, przyjęła zgłoszenie i podjęła natychmiastowe czynności wyjaśniające.

- Z relacji świadków zdarzenia wynika, że dwa psy typu husky, pozostawione bez opieki właściciela, wbiegły na taflę lodu pokrywającą zbiornik i zagryzły ptaki - potwierdziła Gębczyńska. Funkcjonariusze planują dalej wyjaśniać okoliczności zdarzenia i nie wykluczają konsekwencji prawnych wobec właścicielki.

Źródło: TVN24

Wybrane dla Ciebie
Rakiety spadły na Abu Zabi. Są ofiary śmiertelne po ataku
Rakiety spadły na Abu Zabi. Są ofiary śmiertelne po ataku
Sprawa Mejzy rusza. Komisja oceniła jego oświadczenie
Sprawa Mejzy rusza. Komisja oceniła jego oświadczenie
Atak dronów w Turcji. Jednostka należy do "floty cieni"
Atak dronów w Turcji. Jednostka należy do "floty cieni"
OZE odpowiedzią na kryzys? Hennig-Kloska: Są źródłami tańszymi
OZE odpowiedzią na kryzys? Hennig-Kloska: Są źródłami tańszymi
Ulewy i atak zimy na południu. Spadnie 20 cm śniegu, wiatr dociśnie do 110 km/h
Ulewy i atak zimy na południu. Spadnie 20 cm śniegu, wiatr dociśnie do 110 km/h
Akcja służb. "Wor w zakonie" zatrzymany w Warszawie
Akcja służb. "Wor w zakonie" zatrzymany w Warszawie
Trump "uspokaja" w sprawie cen paliw. "Myślałem, że wzrosną bardziej"
Trump "uspokaja" w sprawie cen paliw. "Myślałem, że wzrosną bardziej"
Poranek Wirtualnej Polski. Gościem programu Anna Maria Żukowska
Poranek Wirtualnej Polski. Gościem programu Anna Maria Żukowska
Prom do Gdyni wstrzymany. Około 200 pasażerów utknęło w Karlskronie
Prom do Gdyni wstrzymany. Około 200 pasażerów utknęło w Karlskronie
"Nasz kraj nigdy się nie poddaje". Oklaski dla Morawieckiego w USA
"Nasz kraj nigdy się nie poddaje". Oklaski dla Morawieckiego w USA
Michał Rachoń zatrzymany? Jest stanowisko policji
Michał Rachoń zatrzymany? Jest stanowisko policji
Trump blisko przełomu? Doradca mówi o końcu konfliktów
Trump blisko przełomu? Doradca mówi o końcu konfliktów