Chłopiec zawisł między deskami. Wszystko na oczach babci
O dużym szczęściu może mówić 3,5 letni chłopiec, który na placu zabaw wpadł w szczelinę po brakującej desce na podeście od zjeżdżalni. Chłopiec na chwilę zawisł "na głowie". Na szczęście natychmiast zareagowali dorośli obecni w pobliżu.
Do zdarzenia doszło w wielkopolskim Ostrzeszowie na placu zabaw przy ulicy Sportowej, gdzie 3,5 letni Kacperek przebywał wraz z babcią.
Kacperek szedł po drewnianym podeście w kierunku zjeżdżalni. Nagle chłopiec wpadł w szczelinę po brakującej desce i zawisł na dolnej wardze i potylicy.
Na szczęście w pobliżu przebywali postronni mężczyźni, którzy ruszyli chłopcu z pomocą. - Rozpłakał się dopiero, jak go wyciągnęli - mówi w rozmowie z portalem pulstygodnia.pl ojciec 3,5-latka. Jak dodaje, szybka interwencja najprawdopodobniej uratowała dziecku życie.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Zobacz też: wjechali na przejazd, gdy był korek. Chwilę później nadjechał pociąg
Uszkodzona zjeżdżalnia. Chłopiec mógł stracić życie
Chłopiec natychmiast został przewieziony do szpitala. Lekarze stwierdzili otwartą ranę na dolnej wardze oraz w okolicy wędzidełka górnej wargi, a także uraz w okolicy kości potylicznej.
O incydencie została powiadomiona policja. Funkcjonariusze zabezpieczyli uszkodzoną zjeżdżalnię oraz poinformowali Urząd Miasta, który zajął się naprawą. Urzędnicy zapewnili też, że urządzenia na placu zabaw regularnie przechodzą przeglądy. W ich ocenie brakującą deskę ktoś musiał wyrwać.
Przeczytaj też:
Źródło: pulstygodnia.pl/epoznan.pl