Zamieszczone na stronach internetowych portalu WP.PL materiały sygnowane skrótem "PAP" stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazami danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie, chronionych przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez WP.PL na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.
chiny
30-09-2015 (16:00)

Chiny: siedem osób zginęło w wyniku 17 eksplozji przesyłek pocztowych

Siedem osób zginęło, a ponad 50 odniosło rany w wyniku kilkunastu eksplozji ładunków ukrytych w przesyłkach pocztowych - poinformowała agencja Xinhua. Bomby wybuchały w pobliżu budynków użyteczności publicznej.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Jedno z miejsc wybuchów, Liucheng
Jedno z miejsc wybuchów, Liucheng (PAP/EPA, Fot: FEATURECHINA)
WP

Do eksplozji doszło w mieście Liucheng i okolicach, w południowochińskim regionie Guangxi.

Minister bezpieczeństwa publicznego poinformował, że w trwającym śledztwie atak jest rozpatrywany jako czyn przestępczy, a nie zamach terrorystyczny. Według niego policja podejrzewa, że sprawcą jest 33-letni mieszkaniec okolic Liucheng. Nie poinformowano jednak, czy mężczyzna został zatrzymany, ani nie podano żadnych szczegółów dotyczących motywów jego działania.

Lokalna gazeta związana z rządzącą Komunistyczną Partią Chin "Guangxi Daily" pisze, że doszło do 17 wybuchów. Wcześniej agencja Xinhua informowała o 15 eksplozjach.

WP

Według lokalnego dziennika "Nanguo Zaobao" do wybuchów doszło w środę w miejscach publicznych, m.in. w niektórych budynkach rządowych, więzieniu, centrum handlowym, szpitalu, na targu oraz dworcu autobusowym.

Publikowane na portalach społecznościowych zdjęcia ukazują zakrwawionych ludzi, na wpół zwalone budynki, poprzewracane samochody i ulice pełne gruzu.

W ciągu ostatnich kilku lat wielu obywateli Chin wywoływało eksplozje w miejscach publicznych czy siedzibach instytucji - pisze agencja AFP. Motywem takich działań była chęć zwrócenia uwagi na swoją sytuację lub odwetu za odniesione krzywdy.

Polub WP Wiadomości
WP
WP