Chińska policja strzelała do chłopów

Władze chińskie po raz pierwszy potwierdziły, że kilka dni wcześniej policja otworzyła ogień do protestujących chłopów w jednej z wsi w prowincji Guangdong, zabijając kilku z nich.

Jako pierwsza o tych zajściach informowała 8 grudnia Amnesty International w Hongkongu, podając, że zabitych zostało co najmniej czterech ludzi, a według niektórych świadków nawet 20. Było też 40-50 rannych.

Według AI, do incydentu doszło 6 grudnia we wsi Dongzhou w południowej prowincji Guangdong. Protestujący zablokowali drogę, budując na niej wysokie barykady, by w ten sposób nie dopuścić do konfiskaty ziemi pod budowę planowanej przez władze elektrowni wiatrowej.

Według wersji podanej w sobotę przez oficjalną agencję Xinhua, powołującą się na władze prowincji Guangdong, setki uzbrojonych wieśniaków, "podburzonych przez kilku podżegaczy", zaatakowały policję, dopuszczając się "poważnego naruszenia prawa".

Wieśniacy byli uzbrojeni w noże, żelazne pręty, kije, dynamit i koktajle Mołotowa - poinformowała Xinhua. Policja użyła gazu łzawiącego, żeby rozpędzić tłum i zatrzymała dwóch "rebeliantów".

Według Xinhua, napastnicy "przegrupowali siły" i po zapadnięciu zmroku zaatakowali policjantów materiałami wybuchowymi. Policja została zmuszona do użycia broni palnej. W chaosie, jaki zapanował, trzech wieśniaków zginęło, a ośmiu zostało rannych, w tym trzech śmiertelnie - doniosła chińska agencja.

Amnesty International informowała, że większość ofiar to młodzież. Część uczestników protestu uciekła następnie ze wsi, by uniknąć aresztowania. Na miejsce protestu wysłano 2-3 tysiące funkcjonariuszy. "Sytuacja na miejscu jest bardzo zła" - twierdziła AI. Do wsi przybył w środę oddział wojska. Zamknięte zostały drogi, a policja nie zezwala ani na wjazd ani na wyjazd ludzi ze wsi - twierdzą świadkowie, cytowani przez AI.

Mieszkańcy wsi protestują od ponad miesiąca - poprzednie akcje miały jednak spokojny przebieg. Chłopi twierdzą, że nie wypłacano im obiecanych odszkodowań za zabraną pod budowę siłowni ziemię; miejscowi rybacy natomiast obawiają się skażenia środowiska i w konsekwencji - spadku połowów.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Wyniki Lotto 24.04.2026 – losowania Eurojackpot, Multi Multi, Ekstra Pensja, Kaskada, Mini Lotto
Wyniki Lotto 24.04.2026 – losowania Eurojackpot, Multi Multi, Ekstra Pensja, Kaskada, Mini Lotto
Śmierć ks. Popiełuszki. Prokurator kwestionuje ustalenia sądu
Śmierć ks. Popiełuszki. Prokurator kwestionuje ustalenia sądu
Dotarli do świadka. Widziała, co działo się po wypadku
Dotarli do świadka. Widziała, co działo się po wypadku
Strzelanina we wsi Banjska. Posypały się kary dożywocia
Strzelanina we wsi Banjska. Posypały się kary dożywocia
Prezydent uhonoruje Litewkę? Wpłynął wniosek
Prezydent uhonoruje Litewkę? Wpłynął wniosek
Jest decyzja prokuratury ws. śmierci piłkarza Liverpoolu
Jest decyzja prokuratury ws. śmierci piłkarza Liverpoolu
Na Słowacji to nagranie to hit. Tak zachował się Tusk
Na Słowacji to nagranie to hit. Tak zachował się Tusk
Prokuratura o śmierci Litewki. Rosyjskie myśliwce przechwycone [SKRÓT DNIA]
Prokuratura o śmierci Litewki. Rosyjskie myśliwce przechwycone [SKRÓT DNIA]
Prokuratura reaguje. Specjalny zespół ws. skandalu z Zondacrypto
Prokuratura reaguje. Specjalny zespół ws. skandalu z Zondacrypto
Prokuratura dementuje spekulacje ws. wypadku Litewki. "Bezpodstawne"
Prokuratura dementuje spekulacje ws. wypadku Litewki. "Bezpodstawne"
Nie było śladów hamowania. Prokuratura o ustaleniach ws. Litewki
Nie było śladów hamowania. Prokuratura o ustaleniach ws. Litewki
Prokuratura podaje szczegóły ws. świadków. Jest apel po śmierci posła
Prokuratura podaje szczegóły ws. świadków. Jest apel po śmierci posła