15-11-2005 (06:45)

Cały Hel płacze po Kwaśniewskim

Leją się łzy za odchodzącym prezydentem RP, przynajmniej w Helu. Aleksander Kwaśniewski, który podczas swoich dwóch kadencji spędzał tu wakacje, był jedną z największych atrakcji turystycznych regionu. Teraz wszyscy zastanawiają się, jaki los czeka prezydencki ośrodek.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Cały Hel płacze po Kwaśniewskim
WP

Ludzkie panisko

Nikt na półwyspie nie widzi powodów do narzekania na Aleksandra Kwaśniewskiego. - To ludzkie panisko było - mówi jeden z mieszkańców. - Pogadał z ludźmi, pomachał. Niektórych do rezydencji zaprosił.

Burmistrz Mirosław Wądołowski twierdzi, że Aleksander Kwaśniewski uświetniał odbiór każdej ważniejszej inwestycji w Helu. Teraz też, na odchodnym, ma otworzyć ścieżkę rowerową. - Zaczęliśmy to uzgadniać, gdy Aleksander Kwaśniewski zjawił się niedawno w ośrodku prezydenckim, aby - można tak powiedzieć - spakować walizki - mówi burmistrz Helu. Helanie rozstaną się z obecną głową państwa z wielką pompą, bo przy okazji przecięcia wstęgi Rada Miasta ma jeszcze na uroczystej sesji nadać mu tytuł honorowego obywatela Helu. Dzisiaj wniosek burmistrza w tej sprawie trafi do przewodniczącego rady.

WP

Co zrobi nowy prezydent?

Samorządowcy i mieszkańcy Helu zastanawiają się, jaki będzie los słynnego ośrodka pod rządami prezydenta Lecha Kaczyńskiego. W magistracie huczy od plotek. Ostatnia z nich mówi, że Lech Kaczyński zdecydował zachować helską rezydencję. Gdyby jednak zmienił zdanie, samorząd chętnie zgodziłby się na komunalizację ogromnego majątku, by potem go sprzedać. Jednak póki co... - Wysyłając list gratulacyjny do prezydenta elekta, zaprosiłem go od razu do złożenia wizyty w Helu - zdradza Wądołowski. Dawny ośrodek wypoczynkowy Mewa, odkąd stał się letnią rezydencją prezydenta RP, jest najważniejszym tego rodzaju obiektem turystycznym w Polsce. I najbardziej strzeżonym. Oprócz żołnierzy i BOR pilnuje go też od strony wody Straż Graniczna. Rezydencja ma znakomite położenie - ukryta jest w lasach Półwyspu Helskiego, nad Zatoką Pucką.

Prezydent atrakcją turystyczną

Za czasów Aleksandra Kwaśniewskiego ośrodek wzbogacił się m.in. o Panoramę, czyli piękną wieżę widokową. Sam prezydent - razem z rodziną - lubił bowiem wypoczywać nad Bałtykiem i był... ogromną atrakcją turystyczną półwyspu. Do jego ośrodka ciągnęły pielgrzymki letników, którzy choć z dala chcieli popatrzeć na ,prezydenckie luksusy". Jednak Lech Kaczyński - tuż po zwycięstwie wyborczym powiedział, że nie wie, czy będzie tu wypoczywać, bo w rezydencji jest mało miejsca... do spacerowania. Samorządowcy pośpieszyli od razu z zapewnieniem, że ośrodek ma aż 130 hektarów, głównie lasu, do spaceru jest więc miejsca mnóstwo. I przypomnieli od razu, że rezydencja jest w Helu, a nie - jak to mylą politycy - w pobliskiej Juracie.

WP

- Jesteśmy czuli na tym punkcie, bo chcemy, aby siedziba prezydenta promowała nasze miasto - mówią helscy radni. Co będzie, jeśli prezydent elekt zrezygnuje z wypoczynku nad polskim morzem? Cały ogromny kompleks jest własnością Skarbu Państwa. - Zdecydowanie największa część terenu ośrodka to lasy - wyjaśnia Mirosław Wądołowski. - My jako gmina bylibyśmy ewentualnie zainteresowani komunalizacją samych obiektów rezydencji. To ogromny majątek, który można potem sprzedać. Wartość jest podwójna, wszak mamy do czynienia nie tylko z pięknie położonym ekskluzywnym ośrodkiem wypoczynkowym. To przede wszystkim miejsce, gdzie wypoczywał sam prezydent!

Wieża dla żony

W latach 60. w helskich lasach powstał Ośrodek Wypoczynkowy Mewa należący do Urzędu Rady Ministrów. 1 sierpnia 1989 roku przejęła go Kancelaria Prezydenta RP. Lata 1996-2003 to gruntowna modernizacja rezydencji. Powstała 35-metrowa wieża z tarasem, której pomysłodawcą był Aleksander Kwaśniewski i którą zadedykować miał żonie. Nowością jest też centrum konferencyjne, które mogą wynajmować samorządy i instytucje. Rezydencja ma przystań, lądowisko helikopterów i - oczywiście - willę, gdzie wypoczywa głowa państwa.

Krzysztof Miśdzioł

WP
Polub WP Wiadomości
WP
WP