Bush przyrzeka, że ukarze sprawców masakry w Hadisie
Prezydent USA George W. Bush przyrzekł kary dla sprawców masakry w irackim mieście Hadisa, jeśli dowody ze śledztwa wykażą
wykroczenia amerykańskich marines.
31.05.2006 18:50
Jestem zaniepokojony wstępnymi wiadomościami - powiedział Bush w Waszyngtonie po spotkaniu z prezydentem Ruandy Paulem Kagame. - Pamiętam jednak, że trwa gruntowne śledztwo w tej sprawie. W przypadku, gdy zostało złamane prawo, będzie kara.
Prowadzone przez armię amerykańską śledztwo w sprawie domniemanego zabicia przez marines 24 Irakijczyków (w tym 15 cywilów) w listopadzie zeszłego roku w Hadisie (Haditha) zostanie upublicznione - zapowiedział wcześniej rzecznik Białego Domu.
Z informacji mediów wynika, że 19 listopada w Hadisie żołnierze amerykańscy zabili ośmiu partyzantów i 15 cywilów. Do zajścia doszło po śmierci jednego z marines, który zginął w wybuchu podłożonej na trasie patrolu bomby. Według oficjalnego komunikatu marines, po eksplozji rebelianci otworzyli ogień z broni strzeleckiej, prowokując zbrojne starcie.
Taka wersja wydarzeń nie była początkowo kwestionowana. Jednak po czterech miesiącach iracki student dziennikarstwa udostępnił amerykańskiemu tygodnikowi "Time" i arabskim telewizjom nagranie wideo z ujęciami zabitych kobiet i dzieci, niektórych z nich w strojach nocnych. Przesłuchani świadkowie twierdzili, że w ponad cztery godziny po wybuchu bomby, żołnierze wtargnęli do dwóch domów w Hadisie, zabijając 15 osób, w tym 3-letnią dziewczynkę i 76-letniego mężczyznę.
Z informacji AFP wynika, że w Hadisie kilkakrotnie dochodziło do podobnych akcji marines. W lipcu zeszłego roku zabito tam m.in. bliskiego kuzyna obecnego ambasadora Iraku w Stanach Zjednoczonych Samira Sumedaj. Iracki dyplomata powiedział stacji CNN we wtorek, że marines dokonali zabójstwa z premedytacją.
Informację o listopadowym incydencie ujawnił w marcu tygodnik "Time". Sam prezydent Bush, jak powiedział we wtorek Frederick Jones, rzecznik prezydenckiej Rady Bezpieczeństwa Narodowego, dowiedział się o sprawie z mediów.
Hadisa leży w prowincji Anbar, gdzie od miesięcy partyzanci są szczególnie aktywni. Przez miasto to, położone nad Eufratem na północny zachód od Bagdadu, biegnie szlak przerzutowy bojowników i uzbrojenia z pobliskiej Syrii w głąb Iraku.
Jak podkreśla Reuter, masakra w Hadisie doprowadziła do porównań z zabójstwem przez amerykańskich marines nieuzbrojonych wietnamskich cywilów we wiosce My Lai. W marcu 1968 r. oddział żołnierzy USA 16 III 1968 zamordował 347 mieszkańców osady.