Trwa ładowanie...
ycipk-4c726w
ycipk-4c726w
Zamieszczone na stronach internetowych portalu WP.PL materiały sygnowane skrótem "PAP" stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazami danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie, chronionych przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez WP.PL na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Burmistrz "nadaje" sygnały dymne. Rozpala ognisko i...

Burmistrz miasteczka na Sardynii kontaktuje się z mieszkańcami za pomocą sygnałów dymnych z rozpalanego ogniska. To także forma jego protestu przeciwko temu, że miejscowość jest odcięta od świata: nie działają tam telefony komórkowe i nie ma internetu.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
ycipk-4c726w

W Nughedu Santa Vittoria w prowincji Oristano kilkuset mieszkańców żyje tak, jak przed dziesiątkami lat. Mogą tylko pomarzyć o skorzystaniu z internetu, wysłaniu smsa czy e-maila i o tym, by kontaktować się z innymi poprzez portale społecznościowe.

Aby skorzystać z telefonu komórkowego, trzeba się udać do innych okolicznych miejscowości. Przekonał się o tym szybko młody burmistrz Francesco Mura, który po serii bezskutecznych apeli do operatorów telefonii komórkowej i dostawców internetu oraz protestach przeciwko lekceważeniu jego miasteczka wybrał metodę komunikowania się z ludźmi stosowaną przez Indian, czyli dym.

Gdy chciał spotkać się ze wszystkimi mieszkańcami i naradzić się z nimi, rozpalił duże ognisko przed kościołem parafialnym. Ten sposób wezwania zadziałał.

ycipk-4c726w

Coraz bardziej zirytowany burmistrz odizolowanej, zapomnianej miejscowości powiedział włoskim mediom: "Brak cyfryzacji blokuje nasz rozwój". - Jaki przedsiębiorca otworzy tu jakąkolwiek działalność handlową, nie mogąc korzystać z internetu? Jak mają tu żyć młodzi ludzie, jeśli nie mogą nawet połączyć się poprzez sieć ze swoją uczelnią czy wysłać podania o pracę pocztą elektroniczną? - zapytał Mura.

Za wyjątkowo uprzywilejowanych mogą się uważać nieliczni właściciele telefonów stacjonarnych.

Media podają, że burmistrz zastanawia się nad tym, czy nie wykorzystywać również gołębi pocztowych.

Polub WP Wiadomości
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Ważne
0
Smutne
0
Ciekawe
0
Irytujące
Trwa ładowanie
.
.
.

ycipk-4c726w

ycipk-4c726w
ycipk-4c726w