Białoruś już w Radzie Pokoju. Powitana jako członek-założyciel
Białoruś jest jednym z członków-założycieli Rady Pokoju zainicjowanej przez Donalda Trumpa - wynika z oficjalnego wpisu w mediach społecznościowych organizacji. "Białoruś jest gotowa odegrać aktywną rolę w kształtowaniu nowej architektury bezpieczeństwa globalnego i regionalnego" - skomentował białoruski MSZ.
"Rada Pokoju wita Białoruś jako członka-założyciela naszej rozwijającej się organizacji międzynarodowej" - czytamy we wpisie na oficjalne stronie Rady Pokoju na platformie X.
Wpis pojawił się w środę, wraz z przywitaniem innych krajów: Wietnamu, Uzbekistanu, Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Turcji, Argentyny, Arabii Saudyjskiej, Kataru, Paragwaju, Pakistanu, Maroka, Mongolii, Kuwejtu, Kazachstanu, Jordanii, Indonezji, Egiptu, Salwadoru, Kambodży, Bahrajnu, Azerbejdżanu i Armenii. Oprócz Białorusi spośród europejskich krajów wymieniane są także: Bułgaria, Węgry, Kosowo i Albania.
Do wpisu Rady Pokoju odniosło się już białoruskie MSZ.
"Białoruś jest gotowa odegrać aktywną rolę w kształtowaniu nowej architektury bezpieczeństwa globalnego i regionalnego opartej na zasadach wzajemnego szacunku i pełnego uwzględnienia interesów narodowych wszystkich państw uczestniczących" - napisano w oficjalnym wpisie na stronie MSZ na X.
Ale przy okazji ogłoszenia przystąpienia Białorusi do Rady Pokoju pojawiły się także głosy krytyczne.
"Laureat Pokojowej Nagrody Nobla z Białorusi spędził ponad siedem lat w więzieniu. Został zwolniony i przymusowo deportowany z Białorusi kilka miesięcy temu" - przypomniał Pavel Slunkin, były dyplomata i ekspert Europejskiej Rady Spraw Zagranicznych.
Inna osoba przypomniała, że w momencie ataku Rosji na Ukrainę część rosyjskiego wojska dokonała najazdu właśnie z terenu Białorusi.
Rada Pokoju Donalda Trumpa
Donald Trump zainaugurował Radę Pokoju tydzień temu w Davos. Tłumaczył, że jest to gremium, które ma współpracować z ONZ przy rozwiązywaniu konfliktów na świecie. Podczas uroczystego podpisania dokumentów przedstawiciela Białorusi w Davos jednak nie było.
Ale Białoruś informowała o zaproszeniu skierowanym do niej przez Stany Zjednoczone już 19 stycznia. "W imieniu Republiki Białorusi Prezydent podpisał dokument o przystąpieniu Białorusi do Rady Pokoju i wdrożeniu postanowień Karty Rady Pokoju. Jest to w pełni zgodne z ustaloną procedurą określoną w liście prezydenta USA Donalda Trumpa" - poinformowało wtedy białoruskie MSZ.
Zaproszenie do Rady Pokoju otrzymał także Władimir Putin, ale Rosja jak dotąd nie zdecydowała się dołączyć do tego grona.
Źródło: X, PAP