WAŻNE
TERAZ

MON reaguje po słowach Trumpa. "Ta ofiara nie może być umniejszana"

"Będziesz następny". Trump grozi prezydentowi Kolumbii

Donald Trump odgraża się kolejnemu krajowi Ameryki Łacińskiej. - Kolumbia produkuje dużo narkotyków. Mam nadzieję, że słucha, bo to on będzie następny - powiedział prezydent USA, zwracając się do prezydenta Kolumbii. Amerykański przywódca grozi w ten sposób konsekwencjami kolejnemu krajowi, w którym kwitną narkobiznesy.

Donald TrumpDonald Trump
Źródło zdjęć: © Getty Images
Barbara Kwiatkowska

Najważniejsze informacje:

  • Trump oskarża Gustavo Petro o niepowstrzymywanie produkcji kokainy.
  • Kolumbia to największy producent surowca do kokainy na świecie.
  • Petro odpowiada, podkreślając wkład Kolumbii w walkę z narkotykami.

Podczas środowego spotkania z liderami biznesu w Waszyngtonie Donald Trump, skrytykował kolumbijskiego prezydenta Gustavo Petro, zarzucając mu bierność w walce z produkcją kokainy. - Kolumbia produkuje dużo narkotyków. Lepiej, żeby się ogarnął, bo będzie następny. Niebawem będzie następny. Mam nadzieję, że słucha, bo to on będzie następny - powiedział Trump. Jego słowa przytacza Politico, wyjaśniając, że chodzi o Gustavo Petro, prezydenta Kolumbii.

Jakie są źródła oskarżeń Trumpa?

Zarówno Trump, jak i jego administracja, wielokrotnie podkreślali problem produkcji kokainy w Kolumbii. Kraj ten pozostaje największym producentem tego narkotyku na świecie. Amerykański prezydent, zapytany w środę przez dziennikarza o to, czy rozmawiał z Petro, zareagował: - Nie myślałem o nim zbyt wiele. Jest dość wrogo nastawiony do Stanów Zjednoczonych.

Potem przeszedł do ofensywy: - Będzie miał poważne problemy, jeśli nie zmądrzeje.

Jak USA walczą z handlem narkotykami?

Do tej pory Amerykanie przeprowadzili ponad 20 ataków na łodzie z Wenezueli. Zginęło co najmniej 87 osób. A w opublikowanym 9 grudnia wywiadzie Politico z Trumpem prezydent USA powiedział, że Amerykanie być może rozszerzą "antynarkotykowe" operacje wojskowe także na Meksyk i Kolumbię.

Kolumbia była partnerem USA w walce z przemytem narkotyków. Po objęciu prezydentury przez Trumpa Biały Dom wycofał się ze współpracy, a we wrześniu unieważnił amerykańską wizę Petro. Politico przypomina, że w październiku USA ograniczyły pomoc dla Kolumbii, a jej prezydent nazwany został "nielegalnym handlarzem narkotyków".

Relacje Trumpa z Petro, pierwszym lewicowym przywódcą w historii nowożytnej Kolumbii, od dawna są napięte. Prezydent USA wielokrotnie sugerował, że może podjąć działania militarne przeciwko Kolumbii. 23 października nazwał Petro "łobuzem". - Każdy, kto to robi i sprzedaje do naszego kraju, naraża się na ataki - deklarował.

Źródło: Politico, www.aljazeera.com, "Gazeta Wyborcza"

Wybrane dla Ciebie
MON reaguje po słowach Trumpa. "Ta ofiara nie może być umniejszana"
MON reaguje po słowach Trumpa. "Ta ofiara nie może być umniejszana"
Śmiertelny wypadek na DK9. Doszło do czołowego zderzenia
Śmiertelny wypadek na DK9. Doszło do czołowego zderzenia
"Zostań w domu, jeśli możesz". Pół Polski na czerwono
"Zostań w domu, jeśli możesz". Pół Polski na czerwono
Koniec mrozów. W prognozie ocieplenie, ale też niebezpieczna gołoledź
Koniec mrozów. W prognozie ocieplenie, ale też niebezpieczna gołoledź
"Przyszła kryska na Matyska". Czarzasty o wniosku o TS dla Ziobry
"Przyszła kryska na Matyska". Czarzasty o wniosku o TS dla Ziobry
Kreml chce Donbasu. Jest reakcja Zełenskiego
Kreml chce Donbasu. Jest reakcja Zełenskiego
Polacy ocenili Nawrockiego. Nowy sondaż
Polacy ocenili Nawrockiego. Nowy sondaż
Czy Polacy wesprą Owsiaka? Sondaż o WOŚP
Czy Polacy wesprą Owsiaka? Sondaż o WOŚP
"Zbezcześcił pamięć żołnierzy". W świecie oburzenie po słowach Trumpa
"Zbezcześcił pamięć żołnierzy". W świecie oburzenie po słowach Trumpa
Trump mówi o art. 5 NATO. "Powinniśmy ich sprawdzić"
Trump mówi o art. 5 NATO. "Powinniśmy ich sprawdzić"
"Czerwona linia". Polko ostro odpowiada Trumpowi ws. Afganistanu
"Czerwona linia". Polko ostro odpowiada Trumpowi ws. Afganistanu
PiS nie wyklucza Dudy. "Przyjmiemy to do wiadomości"
PiS nie wyklucza Dudy. "Przyjmiemy to do wiadomości"