Trwa ładowanie...
d3wet29
Zamieszczone na stronach internetowych portalu WP.PL materiały sygnowane skrótem "PAP" stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazami danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie, chronionych przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez WP.PL na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Będzie pomoc prawna z USA ws. Irańczyka, który żąda od Polski 6 mln zł

Będzie pomoc prawna z USA ws. obywatela Wielkiej Brytanii pochodzenia irańskiego Alego Asghara Manzarpoura, który żąda od Polski sześć mln zł odszkodowania za dwa lata aresztu w Polsce. Zatrzymano go w 2005 r. na żądanie USA. W 2008 r. polski sąd odmówił wydania go Ameryce.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Będzie pomoc prawna z USA ws. Irańczyka, który żąda od Polski 6 mln zł
(WP.PL, Fot: Marcin Gadomski)
d3wet29

Sąd Okręgowy w Warszawie, który bada wniosek Manzarpoura, zdecydował o wystąpieniu do władz USA o przesłuchanie w drodze pomocy prawnej świadka Arthura Rossa. Strony mają przygotować pytania do niego na piśmie. Sąd planuje, że po nadesłaniu protokołu zeznań świadka z USA będzie można zamknąć sprawę.

Ścigany za złamanie embarga na handel z Iranem

Biznesmena, "namierzonego" przez amerykańskie służby, zatrzymali w 2005 r. w Warszawie polscy antyterroryści na wniosek USA, które ścigały go międzynarodowym listem gończym za naruszenie amerykańskiego embarga na handel z Iranem (polskie media pisały wtedy o ujęciu "irańskiego szpiega"). W 2004 r. wyeksportował on z USA do Wielkiej Brytanii jednosilnikowy, ultralekki samolot "Berkut" z włókien szklanych i węglowych (sprzedawany do samodzielnego montażu) i wysłał go do Iranu. Według USA zrobił to bez potrzebnych zezwoleń. W USA groziło mu do 50 lat więzienia i 250 tys. dolarów grzywny.

d3wet29

W postępowaniu ekstradycyjnym przed warszawskim sądem Irańczyk dowodził, że nie złamał żadnych przepisów UE ani prawa międzynarodowego. Mówił, że "Berkut" nie miał przeznaczenia wojskowego i że miał on zezwolenie na jego eksport z Wlk. Brytanii do Iranu. Dodawał, że prawo USA nie obejmuje czynów popełnionych w innych państwach, a UE nie uznaje amerykańskich zapisów o ściganiu łamania embarga USA gdziekolwiek na świecie. Według Manzarpoura, cała sprawa miała charakter polityczny, bo USA liczyły, że przychylna im Polska nie będzie przestrzegała praw człowieka i wyda go.

Wszystkie możliwe decyzje

Reprezentująca w tej sprawie władze USA Prokuratura Okręgowa w Warszawie wnosiła o wydanie przez sąd opinii o dopuszczalności ekstradycji. Sąd Okręgowy w Warszawie zajmował się sprawą przez kilka lat. Wydał wszystkie możliwe orzeczenia: o dopuszczalności prawnej ekstradycji do USA, o jej niedopuszczalności oraz o umorzeniu sprawy. Decyzje te uchylał potem sąd apelacyjny.

W końcu w 2008 r. sąd wydał ostateczną opinię o niedopuszczalności ekstradycji. Uznał, że nie zaszedł główny warunek jej dopuszczalności - karalność danego czynu zarówno w państwie żądającym wydania, jak i w tym, które ma kogoś wydać. Sąd stwierdził, że Manzarpour w ogóle nie podlegałby w Polsce odpowiedzialności. Decyzja ta miała znaczenie tylko formalne, bo Irańczyk, który spędził w areszcie ekstradycyjnym niemal dwa lata, już wcześniej opuścił Polskę.

d3wet29

Proces wytyczony Polsce

W 2009 r. Manzarpour wytoczył w Polsce proces o odszkodowanie i zadośćuczynienie za "utracone korzyści" wskutek aresztowania. W marcu br. zeznał w drodze telekonferencji z Teheranu, że bardzo zaawansowany był już przygotowywany kontrakt z firmą Bell Aerospace na cywilne samoloty "Mewa" (produkowane w Polsce na licencji amerykańskiej). Dodał, że po zawarciu tego kontraktu chciał sprzedać irańskiemu przemysłowi lotniczemu 11 tych samolotów; 33 silniki do nich oraz technologię produkcji. Udaremniło to zatrzymanie - Manzarpour oceniał, że jego straty z tego tytułu przekraczały 900 tys. dolarów.

Pełnomocnik wnioskodawcy mec. Krzysztof Budnik wniósł o przesłuchanie Bella, który dysponuje prawami do "Mewy" - prokurator temu się nie sprzeciwił.

Manzarpour podkreślał, że w polskim więzieniu był w złej sytuacji psychicznej, bo po artykułach, jakoby był szpiegiem, uznawano go za terrorystę. W konsekwencji przed widzeniami musiał się całkowicie rozbierać do kontroli. W celi siedział z osobą niezrównoważoną. - Trudno było tam zachować higienę - zeznał. Władze brytyjskie wykreśliły firmę Manzarpoura z tamtejszego rejestru z powodu jej bezczynności, którą spowodował pobyt w polskim areszcie.

Prokuratura Okręgowa w Warszawie wnosi, by sąd odmówił uznania roszczeń Manzarpoura, bo powinien on wystąpić o odszkodowanie do USA, które go ścigały. Prokuratura podkreśla, że Polska zatrzymała go zgodnie z polsko-amerykańską umową o ekstradycji, bo nie mogła go nie zatrzymać, skoro USA wydały taki nakaz.

d3wet29

Podziel się opinią

Share

d3wet29

d3wet29
Więcej tematów