Bartosz G. w izolatce w Płocku. Monitorowana cela i rygor widzeń
17-letni Bartosz G., podejrzewany o zabójstwo 16-letniej Mai z Mławy, trafił do aresztu w Płocku. Jak ustalił "Fakt", osadzono go w celi izolacyjnej z całodobowym monitoringiem. 17-latek odmawia składania wyjaśnień, a jego matka utrzymuje, że syn jest niewinny.
Tymczasowo aresztowany 17-latek przebywa w oddziale dla aresztowanych w zakładzie typu zamkniętego w Płocku. Placówka obsługuje też osoby do dyspozycji sądów i prokuratur. Do Polski przywieziono go z Grecji tuż przed świętami Bożego Narodzenia.
Jak ustalił "Fakt", cela Bartosza G. to izolatka. Pomieszczenie jest wentylowane, ogrzewane i dźwiękochłonne, a powierzchnia wynosi min. 4 m kw. Wyposażenie jest przymocowane do podłogi. Sala pozostaje pod stałą obserwacją kamer, a sprzęt monitorujący zabezpieczono przed dostępem osadzonego.
Ponadto stół, krzesło i łóżko są przymocowane na stałe, a przedmioty osobiste, w tym sztućce, wydaje się wyłącznie na czas użycia. Izolatka powinna znajdować się blisko stanowiska funkcjonariusza prowadzącego kontrolę zachowania osadzonego.
Bartosz G. wrócił z Grecji. Warunki w Polsce bardziej restrykcyjne
Warunki kontaktów z rodziną są bardziej restrykcyjne niż w Grecji. Widzenia odbywają się cztery dni w tygodniu: w poniedziałki, wtorki, środy i niedziele oraz w wybrane święta - donosi "Fakt". Osadzony może raz w miesiącu otrzymać paczkę żywnościową w limicie wagi, kupowaną za pośrednictwem zakładu.
Sprawa, w związku z którą aresztowany jest Barosz G. dotyczy zabójstwa 16-letniej Mai.
Jej ciało znaleziono na początku maja. Policja wskazała 17-letniego kolegę jako podejrzewanego. - Odmawia składania wyjaśnień - podano w relacjach. "Mój syn ma problemy z pamięcią, ale Mai nie zabił" - oświadczyła matka, Katarzyna G.
Źródło: fakt.pl / WP