Trwa ładowanie...
d1lzgd7

Barbarzyńcy z fermy zwierząt młotkiem mordowali świnie. Szokujące nagranie pracownika firmy

Na drastycznym nagraniu słychać tylko przeraźliwy kwik świń. Dziennie zabijano w ten sposób nawet 170 zwierząt, konały godzinami. Film nagrał pracownik fermy w Zachodniopomorskiem, który zawiadomił organizację OTOZ Animals. Jego relacja mrozi krew w żyłach.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Zdjęcie z fermy, na której zabijano zwierzęta
Zdjęcie z fermy, na której zabijano zwierzęta (OTOZ Animals)
d1lzgd7

Na fermie w gminie Barwice dochodziło do bestialskich zachowań. Dwóch pracowników firmy młotkiem zabijało zwierzęta. Świnie konały nawet godzinami, były całe we krwi. W końcu jeden z pracowników nie wytrzymał. Wszystko nagrał ukrytą kamerą, a filmy z tych okrutnych mordów wysłał Ogólnopolskiemu Towarzystwu Ochrony Zwierząt OTOZ Animals z Gdańska. Inspektorzy tej organizacji wszczęli alarm i zawiadomili prokuraturę.

Film jest dostępny pod tym linkiem. Ostrzegamy: zawiera drastyczne sceny

"Przerażające krzyki, krew, dźwięk uderzającego o czaszkę wielokrotnie młotka. Szok i niedowierzanie nieustannie towarzyszą nam po obejrzeniu tego drastycznego nagrania" - czytamy na profilu organizacji. Dodają, że "na trwającym pół godziny filmie widać jak mężczyźni katują zwierzęta".

d1lzgd7
OTOZ Animals
Podziel się

"Bezwzględny, okrutny mord według kilku świadków zaczął się dwa miesiące temu i trwa do tej pory" - wyjaśniają. Pracownicy OTOZ Animals podkreślają, że stosowanie młotków jako narzędzi do uboju, jest kategorycznie zabronione w polskim prawie. Ponadto, jest nieludzkie, okrutne i barbarzyńskie.

OTOZ Animals
Podziel się

Pracownicy organizacji przyznają, że takiego okrucieństwa dawno nie widzieli. "Budzą się skojarzenia z głośnej interwencji w ubojni w Żelistrzewie, gdzie źle ogłuszona świnia była żywcem wrzucona do oparzalnika" - wyjaśniają.

d1lzgd7

"Kierownik po prostu to lubił"

Z kolei "Fakt" dotarł do pracownika fermy Cezarego Wasiluka. To on pracował w firmie i to on nagrał film z mordowaniem zwierząt. "Nowy kierownik powiedział nam, że chlewnia musi być dochodowa i zaczął je mordować młotkiem" - tłumaczy. "Widać było, że kierownik po prostu to lubił. Kwik przerażonych świń tłuczonych młotkiem po głowach słyszę do dziś" - zdradza. Wyliczył, że w ten sposób zabijano dziennie nawet 170 świń.

Cezary Wasiluk twierdzi, że wszystko widział weterynarz Piotr T. "Tylko stał i patrzył. Nic nie mówił" - opowiada.

Za znęcanie się nad zwierzętami ze szczególnym okrucieństwem grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności.

d1lzgd7

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

*Zobacz także: Dyrektorka ucieka przed dziennikarzem WP. W jej szkole doszło do gwałtu *

Podziel się opinią

Share

d1lzgd7

d1lzgd7
d1lzgd7
Bądź na bieżąco:
Więcej tematów