Banalizm niebanalny

„Do ciebie, człowieku” to przebogata opowieść o duchowej nędzy

Roy Andersson to taki gość, który robi filmy raz na ruski rok. Zarabia na życie, kręcąc reklamy (nagradzane zresztą na branżowych festiwalach), a do twórczości bardziej ambitnej bierze się tylko wtedy, gdy ma coś do powiedzenia i pokazania. Widzom kinowym przypomniał się – po ćwierćwieczu! – w roku 2000 przygotowywanym cztery lata filmem „Pieśni z drugiego piętra”. Składał się on z 46 scen zbudowanych z długich ujęć, które w strasznie śmieszny sposób pokazywały niedolę obywatela tej zamożniejszej części planety Ziemia: wyalienowanego, samotnego konsumenta pogrążonego w marazmie i komunikacyjnym paraliżu.

Krytyka pisała przy okazji „Pieśni…” o powrocie na ekrany surrealizmu, choć sam Andersson woli nazywać poetykę swoich filmów „banalizmem” lub „trywializmem”. Ten styl rozwija w „Do ciebie, człowieku”, które jest niejako ciągiem dalszym poprzedniego dzieła. Znowu w sinoniebieskich dekoracjach i – tym razem – 50 scenach podglądamy lęki, marzenia, sny, rytuały i gafy różnych ludzików powtarzających jak mantrę: „nikt mnie nie rozumie”. Wszystko to nasycone czarnym, smolistym wręcz humorem (mój ulubiony gag to ten z bukietem kwiatów przytrzaśniętym drzwiami) i rozegrane z precyzją „Marsza żałobnego” Chopina. „Do ciebie, człowieku” jest smutną sonatą (albo, jak mówi reżyser, farsą) o nędzy duchowej współczesnego człowieka.

Można też zobaczyć w tym filmie krytykę szwedzkiego państwa opiekuńczego, w którym nikt się nikim nie opiekuje, ale gdzie obywatele nauczyli się bierności i wyczekują cudu z nieba. Andersson wziął zresztą niedawno udział w wystawie oskarżającej Szwecję o „milczenie i obojętność” w obliczu Holocaustu. Można wreszcie potraktować „Do ciebie, człowieku” jako rozrachunek z kulturą Północy. W zimnym, pozbawionym światła klimacie rozkwitają tylko depresja i myśli samobójcze. Nawet te ostatnie pozostają niespełnione, bo kto by miał siłę odbierać sobie życie, gdy za oknem ponuro i temperatura poniżej zera?

Bartosz Żurawiecki, „Film”

* „Do ciebie, człowieku”, reż. Roy Andersson,
Szwecja/Niemcy/Francja/Dania/Norwegia 2007, 94’, Gutek Film, premiera 23 listopada

Źródło artykułu: WP Wiadomości
Wybrane dla Ciebie
Tysiące Airbusów nie wystartowały. Powodem błędny software
Tysiące Airbusów nie wystartowały. Powodem błędny software
Rosyjskie drony nad Mołdawią. Kiszyniów zamyka przestrzeń powietrzną
Rosyjskie drony nad Mołdawią. Kiszyniów zamyka przestrzeń powietrzną
Katastrofa pod Rzeszowem. Nowe informacje
Katastrofa pod Rzeszowem. Nowe informacje
Pośród protestów i blokad. AfD ma nową młodzieżówkę
Pośród protestów i blokad. AfD ma nową młodzieżówkę
Działo się w sobotę. Najważniejsze wydarzenia [SKRÓT DNIA]
Działo się w sobotę. Najważniejsze wydarzenia [SKRÓT DNIA]
Zginął po pobiciu. Zatrzymanych zostało jego dwóch znajomych
Zginął po pobiciu. Zatrzymanych zostało jego dwóch znajomych
Krytyka spadła na zakopiański hotel. Oburzona arabska turystka
Krytyka spadła na zakopiański hotel. Oburzona arabska turystka
Wójt Przechlewa przyznał się do spowodowania kolizji po pijanemu
Wójt Przechlewa przyznał się do spowodowania kolizji po pijanemu
Katastrofa śmigłowca na Podkarpaciu. Nie żyją dwie osoby
Katastrofa śmigłowca na Podkarpaciu. Nie żyją dwie osoby
Zełenski bez wiceprezydenta [OPINIA]
Zełenski bez wiceprezydenta [OPINIA]
"Obrzydliwe insynuacje". Siemoniak odpowiada ludziom Nawrockiego
"Obrzydliwe insynuacje". Siemoniak odpowiada ludziom Nawrockiego
Abp Jędraszewski dziękuje wiernym. Prosi też o "wybaczenie"
Abp Jędraszewski dziękuje wiernym. Prosi też o "wybaczenie"